Nissan Qashqai Tekna

Oszczędna propozycja dla rodziny - Nissan Qashqai Tekna

Tekst: Paweł Oblizajek

 

Qashqai to jeden z największych hitów Nissana całej ostatniej dekady: pomimo niezbyt wyszukanej stylistyki kompaktowy SUV osiągnął sukces, trafiając do przeszło 2 milionów klientów w ciągu 6 lat produkcji. W przeciwieństwie do stylistyki – chwytliwa jest nazwa. Qashqai pochodzi od Kaszkajów – plemienia nomadów zamieszkujących południowo-wschodni Iran.

W 2013 roku pokazano drugą generację modelu, która, zgodnie z przewidywaniami, z miejsca stała się nowym liderem sprzedaży marki. Qashqai po 18 latach zdetronizował Micrę z fotela najpopularniejszego Nissana w Europie.

Produkowany od 3 lat model nie doczekał się jak dotąd żadnych zmian. I nie musiał. SUV Nissana zwraca na siebie uwagę w sposób subtelny niczym Monika Belluci na wybiegu (i robi to zdecydowanie lepiej od poprzednika). Łagodna linia nadwozia z krótko ściętym tyłem to recepta stylistów na sukces. Masywny przód z dużymi lampami ( i wbudowanymi światłami do jazdy dziennej LED) sprawia wrażenie, że mamy do czynienia z większym autem ( chociaż pod względem wymiarów Nissan jest średniakiem w swojej klasie, wyprzedza go choćby Mitsubishi Outlander). Masywne nadkola dodatkowo potęgują to wrażenie. Po bliższym zapoznaniu z katalogami przestajemy mieć  wątpliwości. Qashqai II urósł względem swojego poprzednika (długość wzrosła o 5cm, szerokość i wysokość o 2cm). Nieznacznie wzrosła też masa (o 10 kg). Przestrzeń bagażowa jest niemal identyczna – pojemność bagażnika II generacji wynosi 439 l względem 410 l poprzednika.

Samochód jest dostępny w jednej z 4 wersji wyposażeniowych. Dostępne są poziomy: Visia, Acenta, N-Connecta oraz Tekna. Do tej pory najczęściej wybierane przez klientów były samochody z silnikiem diesla, stąd też bogata paleta motorów napędzanych olejem napędowym. Najmniejszy z nich powstał przy współpracy z Renault i ma pojemność 1,5 l oraz moc 110 KM. Po stronie jednostek benzynowych, najmocniejsza jednostka (która pracowała pod maską prezentowanego modelu) rozwija moc 160 KM z pojemności 1,6 l.

Sukces pierwszej generacji modelu stał się kierunkowskazem pomagającym wybrać właściwą drogę dla nowego modelu. I bez dwóch zdań mamy do czynienia z dojrzalszą wersją pierwowzoru. Wspomniana wcześniej stylistyka pomimo rosnącej w siłę konkurencji w postaci nowego Scenica czy Outlandera trafia w punkt. Qashqai w tej rywalizacji nie pozostaje na przegranej pozycji.

Wnętrze nie pozostawia złudzeń. Japońskie podporządkowanie ergonomii widać na każdym kroku. Brakuje odrobiny fantazji. Jakość spasowania elementów i wybór materiałów jest o niebo lepszy względem poprzednika. Deska rozdzielcza wykonana z materiału imitującego czarny lakier fortepianowy rozwesela nieco monotonne wnętrze. Sytuację dodatkowo ratuje bursztynowe podświetlenie tunelu środkowego rozciągające się na tunelu tuż pod dźwignią zmiany biegów. To, za co docenimy nowego Qashqaia, to z całą pewnością przestrzeń kabiny. Przednie fotele (elektrycznie regulowane) są w sam raz na dłuższą drogę. Długie siedziska dobrze podtrzymują uda, a  brak bocznego trzymania nie jest tutaj dużą wadą. Dzieci zaś docenią przestrzeń na nogi z tyłu oraz dobrze wyprofilowaną kanapę.  

Jednak to, za co najbardziej docenimy japońskiego SUV-a,  to wyposażenie seryjne. Wyposażenie seryjne otwiera przed nami całą listę opcji. Przy najwyższej wersji wyposażenia Tekna lista wyposażenia opcjonalnego jest już bardzo krótka. Znajdują się na niej panoramiczny dach oraz skórzana tapicerka. Komplet poduszek powietrznych, pełna elektryka, klimatyzacja dwustrefowa to standard dla większości SUV-ów klasy C. Qashqai rozpieszcza nas dodatkowo całkiem dobrą nawigacją (z polskim menu), systemem ostrzegającym o innym samochodzie w martwym polu lusterka, systemem line assist czy systemem czytania znaków. Jak dodamy do tego zestaw czterech kamer monitorujących otoczenie podczas manewru cofania, standardów wyposażenia pozazdrości nam nie jeden z właścicieli samochodów z klasy premium.

Silnik o pojemności 1,6 l i mocy 160 KM nieco rozczarowuje, choć to  bardziej wina skrzyni biegów zaprogramowanej na jak najbardziej ekonomiczną jazdę. Nowo wprowadzona jednostka ma być w końcu alternatywą dla silników diesla i w tej roli silnik sprawdza się zupełnie dobrze. Średnie spalanie z trasy liczącej nieco ponad 1000 km wyniosło zaledwie 5,6 l/100 km. Przy wymiarach auta i jego wadze jest to wynik wręcz fenomenalny, właściwie do tej pory zarezerwowany dla samochodów klasy średniej. Komfortowo zestrojone zawieszenie oparte na kolumnach McPhersona z przodu oraz wielowahaczu z tyłu bardzo dobrze sprawdza się w polskich realiach. Samo prowadzenie auta jest przewidywalne, przy czym należy pamiętać, że mamy do czynienia z rodzinnym SUV-em, dlatego zbyt szybkie pokonywanie zakrętów może spowodować ingerencje dosyć czułego systemu ESP.

Nissan Qashqai drugiej generacji chwyta za serca klientów od 3 lat. Samochód jest świetną propozycją dla rodzin. Rozpieszcza przestrzenią i wyposażeniem, a nowa jednostka sprawia, że szukając oszczędności nie jesteśmy już zmuszeni do szukania kłopotliwego w miejskiej eksploatacji diesla.

 

Nissan Qashqai (Tekna)

 

- silnik benzynowy 1,6 l 160KM

- moc maks. 160 KM

- maks. moment 240Nm@2000-4000 obr/min

- skrzynia manualna 6-biegowa

- spalanie podczas testu 5,6 l/100

- pojemność bagażnika 439 l

- cena od 110 000 zł

kmh24 testy więcej

wtorek, 21.02.2017
wtorek, 07.02.2017
czwartek, 08.12.2016
poniedziałek, 21.11.2016
czwartek, 27.10.2016
do góry