Sztuka z motoryzacją w tle

Tworzenie samochodów jest sztuką. Jedni poszukują w niej ponadczasowego piękna, a inni chcą się wyróżniać z tłumu i mieć coś wyjątkowego. Często projektanci uzewnętrzniają swoje emocje właśnie przez projekt nadwozia. Dlatego sztuka z motoryzacja ma wiele wspólnego. Trudne połączenie tych dwóch dziedzin  przestawia wernisaż wystawy Karoliny Breguły, Grzegorza Kozery, Jana Mioduszewskiego, Marty Paciejewskiej, Izy Roguckiej oraz ZO (Zofii Cielątkowskiej) pt. „Koła magnetyczne”. Tym razem ideą projektu jest zaprezentowanie surrealizmu - ruchu awangardy, który nawiązywał do świata mechaniki.

Wystawę, którą otwarto 22 listopada w salonie w salonie marki DS w Warszawie przy Alei Krakowskiej 206 będzie można zwiedzać do końca marca przyszłego roku. To czwarta już edycja cyklu wystaw zorganizowanych w najmłodszej marce należącej do koncernu PSA. Sama nazwa projektu nawiązuje do pierwszego dokumentu surrealistów, „Pól Magnetycznych”, autorstwa André Bretona i Philippe`a Soupault z 1919 roku. Celem wydarzenia jest ukazanie niesłabnących związków z jej czołowym ruchem – surrealizmem.

Symbolika koła, ciągłości, stałego oddziaływania jest też widoczna w wyborze uczestników projektu. Projekty zaproszonych do współpracy artystów w większy lub mniejszy sposób wpisują się w tematykę wystawy. Z kolei ruch i koła to odwołanie do motoryzacji. To nietypowe połączenie czyni ją jeszcze bardziej ciekawą. „Koła magnetyczne” w warszawskim salonie DS to tylko część wystawy. Będzie miała ona swoją kontynuację podczas pleneru w czeskiej Pradze.

do góry