Najlepsze na koniec
Jazda Kugą to czysta przyjemność. Pod maską auta pracuje znany z Focusa ST turbodoładowany, pięciocylindrowy, rzędowy motor benzynowy o pojemności 2,5 litra. Jednostka lubi wysokie obroty a maksymalną moc 200 KM osiąga przy 6000 tys. obr./min. Otwarcie muszę przyznać, że podczas jazd testowych często zbliżałem się do maksymalnej mocy. Silnik pracuje fantastycznie, kultura pracy jest na wysokim poziomie a dźwięki, jakie wydaje (może nieco przytłumione, w końcu to wygodny SUV) zachęcają do stałego wciskania pedału gazu. Oczywiście wtedy znacząco rośnie również apetyt na paliwo, ale przy normalnej jeździe w warszawskich warunkach (czytaj: wieczne korki) spalanie oscyluje w okolicach 11-12 litrów. Tym, co uważają, że to i tak za dużo, proponuję wersję z dwulitrowym silnikiem diesla, który naprawdę mało pali i całkiem dobre radzi sobie z tym niemałym samochodem. Z motorem współpracuje całkiem precyzyjna sześciobiegowa przekładnia manualna a napęd trafia na cztery koła. Nie próbujcie jednak sprawdzać, czy Kuga da radę w bardziej wymagającym terenie. To auto idealnie sprawdzi się jako sposób na dotarcie do waszego domu, gdzie nie podciągnięto jeszcze asfaltowej nitki. Sprawdzi się też na autostradzie, w mieście (wysoka pozycja za kierownicą) i poza nim (bardzo dobrze zestrojone zawieszenie), w niewielkim terenie i na ośnieżonej czy oblodzonej nawierzchni, gdzie napęd typu Haldex daje sobie doskonale radę. Jednak nie ma co się oszukiwać, do terenowych przygód wybierzcie inny samochód.









komentarze
bardziej ucieszylbym sie z nowego magazynu aniżeli z testu,czy ktoś może powiedziec kiedy i czy wogóle sie ukaze nowy numer? Bo to juz ponad 2 miesiace opóżnienia!!!!!!
benzynka, nice :)