Cena importu
Legacy nie jest tanie. Nie ma się jednak czemu dziwić – auta tej marki przypływają do nas prosto z Japonii. Za podstawową specyfikację po przeliczeniu z euro trzeba zapłacić prawie 125 tys. złotych. To niemało, ale weźmy pod uwagę fakt, że już w standardzie mamy samochód z automatyczną, dwustrefową klimatyzacją, tempomatem, radiem CD z mp3, pełną elektryką czy nawet Hill Holderem. Do tego dochodzi sześciobiegowa przekładnia, dający radość z jazdy i poczucie bezpieczeństwa napęd na cztery koła, naprawdę oszczędny i dynamiczny silnik, pojemne wnętrze i bagażnik. Legacy to takie wszystkomające auto. No może poza niezbyt porywającym wyglądem zewnętrznym. Poza tym same plusy.









komentarze
wolalbym jakies info kiedy (i czy wogóle) sie pojawi nowy numer magazynu KMH w kioskach!!!!!!!
tutaj można zobaczyć dokładnie to samo auto, ale na ich teście i w filmiku
http://subaru.moto24.tv/legacy/video/2076,grubo_ciosane_subaru_legacy.html
Widze ze i dzial testy stoi w miejscu..coz jak kryzys to kryzys:/
tego nie wie nikt o co biega i zapewne sie nie dowie
no i gdzie nowy numer? byłem w kiosku ale pani powiedziała, że KMH to się zamknęło podobno i gazety już nie będzie...? o co biega?
nie kupiłbym tego, nawet jakby kosztowało co jakiś hyundai czy kia tej klasy. To chyba rysował pies designera. Quo Vadis Subaru?
W USA Subaru cenowo konkuruje z koreańcami, a od Hondy czy Mazdy jest tańszy. I taka jest rzeczywista wartość tych samochodów. Jakość wykonania środka nowej imprezy czy legacy to jednolite odlewy tandetnego plastiku.
Jeżeli do tego dodamy wygląd MY10 to nie mamy o czym dyskutować. Cena transportu z Japonii może być jakoś opanowana czego przykładem są samochody Mitsubishi.
No i gdzie ta zapowiedz?????
skoro juz zostaly 3 no 2 dni do 28 to moze by wrzucić juz zapowiedz nowego numeru,powiedzmy jutro.Chyba ze ten 28 stycznia jest jzu nie aktualny :(
Jeszcze jedno,
Sukces VW w tym roku to w dużej mierze dzięki Chinom... Od dawna są produkowane tam VW i Audi, więc popyt na nie przy ich nadwyżce PKB jest tak logiczny jak u nas za komuny przyrost Fiatów...