Niezbędne minimum
Przejażdżka którymś z tych aut przypomina nam, co tak naprawdę jest najważniejsze w samochodzie. W pierwszej chwili będziemy narzekać na zbyt ubogie wyposażenie. W praktyce jednak okazuje się, że w codziennym życiu nic więcej nam nie potrzeba. Gdyby ktoś zapytał mnie, w co wyposażone są „mieszczuchy”, moja wyliczanka zakończyłaby się na poduszkach powietrznych, ABS-ie, elektrycznych szybach, klimatyzacji, radiu i... to tak naprawdę wszystko. OK, nie brzmi to imponująco, jednak wierzcie mi – w codziennym użytkowaniu tych aut nie odczuwałem jakiegoś dyskomfortu z powodu braku któregoś ze zmyślnych dodatków takich jak pompowane siedzenia, stoliki z tyłu czy bezkluczykowy system otwierania drzwi. Co ciekawe,
nawet w tej klasie możemy spodziewać się nieco inwencji stylistów. Suzuki ma ciekawie zaprojektowaną deskę z głębokim schowkiem (szkoda, że nie jest zamykany). W nocy dostrzeżemy też pomysłowo podświetloną półkę pod radiem. To typowy przykład, jak w prosty sposób można przełamać nudę konsoli środkowej. Suzuki „plusuje” też konwencjonalnym pokrętłem od potencjometru radia, zamiast guzików, które zastosowano w Toyocie. Pod względem stylu w Aygo również nie będziemy się nudzić. Tutaj jednak można mieć zastrzeżenia do jakości plastików, które sprawiają wrażenie, jakby miały odpaść. Styliści Toyoty ponownie nie wykazali się dobrym smakiem przy projektowaniu niektórych elementów wyposażenia. Chodzi o bezgustowne dodatkowe podświetlenie podłogi oraz zestaw Bluetooth, który na siłę zamontowano na desce rozdzielczej. Zawiedzeni też będą ci, którzy liczą na typowy styl Toyoty.








komentarze
okladka wymiata,nowy numer pewnie bedzie w przyszlym tygodniu
Ale cięzki wybór... Hm. wybieram Abartha GPunto? :P
Na forum jest już nowa okładka. Świetna!
... i co tu wybrać, jeden piękniejszy od drugiego
Dajcie juz nowa okladke pliiiiissssss
Trudny wybór :)
Panie autor, niezle zdjecia:-) Txt'u jeszcze nie czytalem...
O zesz kurde blaszka :] Tego sie nie spoedziewalem hehe
Srogo! Wybieram rozowego :)