Wilk
O wyglądzie Lancera powiedziano już chyba naprawdę wszystko. Ten model już nawet w podstawowej wersji wyposażeniowej prezentuje się po prostu bardzo dobrze. Oczko wyżej niż podstawa, jeśli chodzi o opcje, został doposażony nasz testowany egzemplarz, który w stosunku do najniższej wersji wyróżnia się z zewnątrz takimi elementami jak aluminiowe obręcze kół w rozmiarze 16 cali, reflektory przeciwmgłowe czy chromowaną obwódką grilla. Niby niewiele, ale już samo dodanie alufelg na rzecz stalowych obręczy znacznie zwiększa wizualne doznania. Reszta dobrze znana – przód taki sam jak w wersji Evo i nieco mniej ciekawie, acz nie bez polotu, wykończony tył z charakterystycznymi, skośnymi lampami. To przemawia do klientów – Lancer to jeden z lepiej się sprzedających modeli Mitsubishi w Polsce.








komentarze
ale właśnie o to chodzi - pojęcie "wyzwolenia" to nowy skrktnuot, będący efektem spojrzenia nowych Niemiec na własną historię. to bardzo fajnie, że tak się patrzycie na własną historię, ale użycie słowa "wyzwolenie" jest co najmniej metaforą a la nieoceniony prof. Bartoszewski,to koncepcja, ktf3ra narodziła się ex post, dzięki procesowi denazyfikacji.ale nie palmy przysłowiowego głupa: dla narodu niemieckiego, 8 maja 1945 r. nie był żadnym wyzwoleniem spod okupacyjnego jarzma, ale potworną klęską, nawet jeżeli wielu Niemcf3w zdawało sobie poniewczasie sprawę, że to polityke III Rzeszy sprowadziła to na nich. nie chce mi Pani chyab wmf3wić, że np. w 1940 r. Niemcy jęczeli pod ciężkim jarzmem okrutnych nazistowskich okupantf3w- otf3ż nie, gros niemieckiego narodu było upojone sukcesami Hitlera a przede wszystkim tym, co nie udało się armii niemieckiej w czasie I wojny światowej, czyli pokonaniem Francji."Wyzwoliciele" byli dla Niemcf3w w tym czasie znienawidzonymi okupantami a proces denazyfikacji został narodowi niemieckiemu zaimplementowany przymusowo przez aliantf3w. Dzięki temu, Niemcy poradzili sobie z własną historią, czego skutkiem jest właśnie rewizja spojrzenia na 1945 r (chociaż akurat dzisiaj, "klasyczny" niemiecki rozrachunek z historią i bagaż winy/odpowiedzialności a la Jaspers odchodzi już do lamusa) - ale proszę nie sprzedawać tego spojrzenia na własną historię ex post z historycznymi realiami. Wyzwoleni naprawdę to byli Francuzi, ale na pewno nie Niemcy....
Jestem posiadaczem Lancera 1.5 z wyboru Rok 2010 zakup , był to samochód do jazdy próbnej na liczniku ok. 3000km.Kupiłem go ze znaczną bonifikatą,jestem zadowolony z pojazdu. Używam tylko do jazdy w mieście , sporadycznie nad morze , gdzie na drogach same ograniczenia radary i straż miejska, co do wyprzedzania ,-do się- tylko trochę rozwagi.Spalanie około 5.5-8.5 jest mniejsze 0d 1.8 ok. 2.5l ,przy obecnych cenach paliw jest to dużo, więc moim zdaniem wybór był słuszny,jestem zadowolony.
BION I'm impreessd! Cool post!
I'm imrpessed! You've managed the almost impossible.
mam takiego lancerka. Prawda jest zbyt głośny, ale jest to fajne buczenie mile dla ucha. Silniczek wystarczy, ba czasem nawet to kosztuje 8 pkt i 3 stówki :). Tak na poważnie do 140 km/h ciągnie, później już lipa.
Ale w naszym kraju o super drogach i fotoradarach co chwila jest to w zupełności wystarczające no i jeszcze jedno nie ma chyba na rynku auta w tej cenie o tych parametrach.
nawet maluchem sie da ale to trwa wieki. tu chyba chodzi o to, ze auto bardziej nadaje sie do miasta z tym silnikiem a nie na trase
Rację ma koniq- wyprzedzeć trzeba umieć. Nie wystarczy wychilić się i wcisnąć gaz do dechy na 5. biegu, a potem biadolić, że to tak długo trwa. Wystarczy pomyśleć- redukcja trwa sekundę a skraca manewr wyprzedzania o kilka sekund.
koniq jak wyprzedzasz na trasie to zazwyczasj nie od 0 do 100 kmh tylko przy predkosci rzedu 70-90 kmh a wtedy jest zupelnie inaczej. ja akurat mialem okazje jezdzic takim lancerem z tym silnikiem ipowiem ci ze niezbyt rozowo to wyglada, trzeba pilowac silnik a efekty sa mizerne
a propos szybkiej jazdy.Ponoc mamy 1 w Polsce rozbite Ferrari 458 Italia we Wroclawiu.(Polak potrafi...)
koniq wyprzedzić to fakt rzaden problem, kiedyś nawet maluchami i syrenkami takie manewry robiono, o dziwo bezpiecznie. Bardziej autorowi chodziło o to jak ten samochód sprawuje się podczas tego typu działań. Wiadomo, że niezbyt lekki samochód z dość słabym silnikiem będzie gorzej wyprzedzał TIRy niż wersja z 2.0 Turbo..