Niemiecki atak
Kto by jeszcze parę lat temu pomyślał, że jakiekolwiek Audi może zagrozić samochodom produkowanym przez Ferrari? Że klient, zastanawiający się nad wyborem supersamochodu, zamiast pomyśleć o włoskiej marce, zacznie się rozglądać, gdzie tu najbliżej jest salon Audi? Tego typu stwierdzenie, jeszcze całkiem niedawno skwitowane zostałoby salwą śmiechu a odważny, który ośmielił się postawić taką tezę, następnym razem zapewne dwa razy pomyślałby, a dopiero potem coś chlapnął. Jednak jak wiemy, ludzie z Ingolstadt postanowili popracować nad supersamochodem i stworzyli model R8. Świetny, agresywny wygląd, 420 KM, napęd quattro i prawdziwie sportowe osiągi. Było naprawdę blisko, ale Ferrari nadal miało przewagę. Ale to był dopiero przedsmak. Niemcy wytoczyli ciężkie działa. W kolaboracji z największym wrogiem Ferrari, czyli Lamborghini, powstało Audi R8 V10. Z Lambo, a konkretnie z modelu Gallardo, pochodzi to, co najważniejsze. Centralnie umieszczona, widlasta, dziesięciocylindrowa jednostka, co prawda nieco zdławiona, bo o mocy 525 KM. Ale to wystarcza, by większość Ferrari miała czego się obawiać.








komentarze
Youre a real deep thinker. Thanks for shriang.
Youre a real deep thinker. Thanks for shriang.
Youre a real deep thinker. Thanks for shriang.
Wow! That's a relaly neat answer!
Wow! That's a really neat asnewr!
Kudos! What a neat way of tihkinng about it.
In awe of that answer! Relaly cool!
Kewl you should come up with that. Eexcllent!
Wow! That's a really neat ansewr!
Kewl you suhlod come up with that. Excellent!