Inaczej
Ostatnimi czasy producenci pokazując swoje najnowsze dzieła podpięte pod kategorię SUV rozpieszczają nas opływowymi kształtami i nierzadko nietuzinkową, dynamiczną stylistyką. Tymczasem Skoda tworząc Yeti poszła zupełnie innym tropem. Opisując wygląd samochodu z grubsza można stwierdzić, że przypomina sporych rozmiarów... pudło. Zwłaszcza w tylnej części, gdzie mamy pionowo ściętą klapę bagażnika i lampy nie wystające poza obrys nadwozia. Patrząc na tył Yeti na myśl przychodzą raczej auta z dostawczym rodowodem. Jednak to w żadnym wypadku nie jest zarzut. Dzięki takiemu zabiegowi samochód zaskakująco wyróżnia się z tłumu innych, stylistycznie podobnych do siebie SUV-ów. Z przodu Yeti to już typowa Skoda – z charakterystycznym grillem i reflektorami. Ciekawie zaprojektowano lampy do jazdy dziennej zintegrowane ze światłami przeciwmgłowymi, które są okrągłe i na myśl przywodzą auta z dawnych lat. Srebrne akcenty w dolnej części zderzaka i przetłoczenia na masce jeszcze bardziej dodają charakteru.









komentarze
jeżdżę drugi rok, przebieg ok 40 tys, to nie jedyny mój samochód, szkoda że czytam opinie ludzi którzy nie jeździli tym samochodem. Namawiam, jest super a wygląd kwestia gustu mi się podoba, jest raczej nowoczesny.
jeżdżę drugi rok, przebieg ok 40 tys, to nie jedyny mój samochód, szkoda że czytam opinie ludzi którzy nie jeździli tym samochodem. Namawiam, jest super a wygląd kwestia gustu mi się podoba, jest raczej nowoczesny.
Skoda_Yeti_18_TSI_4x4.. He-he-he :)
Skoda_Yeti_18_TSI_4x4.. Dandy :)
Skoda_Yeti_18_TSI_4x4.. Nice :)
Skoda_Yeti_18_TSI_4x4.. Very nice :)
Glad I've finllay found something I agree with!
Thanks alot - your asnwer solved all my problems after several days struggling
Nigdy do tej pory nie umieszczałem komentarzy na tego typu stronach, ale "problem" Yeti stał mi się ostatnio bardzo "namacalny". Skodę Yeti zażyczyła sobie moja małżonka za namową koleżanki z pracy, która jeździ takim autem od kilku m-cy. Miałem pewne obawy, ale ostatecznie namówiłem żonę na wersję 1.8 TSI. Autko ma obecnie przejechane około 2000km i po tym krótkim czasie użytkowania muszę przyznać, że jest to naprawdę dobry samochód. Przestały mnie dziwić bardzo pozytywne opinie w fachowej prasie, oraz testy porównawcze z innymi małymi SUV-ami. Sam jeżdżę Q5 i powiem tak: wielki szacun dla inżynierów Skody!!! W porównaniu do mojej lodówki na kółkach, nowa lodówka małżonki budzi mój respekt (a biorąc pod uwagę cenę...). Nie będę się znęcał nad "znafcami" tematu, ale proponuję najpierw pojeździć samochodem, bo to naprawdę pomaga w wygłoszeniu jakiejkolwiek opinii. Natomiast co do "koreańskiego syfu" - tak samo, warto pojeździć tym "syfem". Mi udało się pojeździć i35 (tylko kilkadziesiąt kilometrów). Samochód na kolana nie powala i nie budzi takich pozytywnych emocji jak Yeti, ale moim zdaniem jest to bardzo przyzwoite auto, a nazywanie go syfem jest zupełnie nie na miejscu. Innymi "syfami" nie jeździłem więc się nie wypowiadam. Pozdrawiam wszystkich "lodówkarzy" (tych od Yeti szczególnie).
Pierwsze spotkanie z Yeti: w Carrefour. Żona mówi: Co to jest? Panda XXL? Kup sobie toto, bo na pewno tej paskudy nikt nie ukradnie. To mnie zainspirowało do poczytania: ma diesla 140 KM, po śniegu 20 cm można tym przejechać, lodówkę można przewieźć, jak się wyjmie fotele, do garażu się zmieści. Obwąchałem z bliska: wypasioną wersję 4x4 diesel 140 KM można stargować przyzwoicie poniżej 100K PLN, zawieszenie twarde, przyspiesza nieźle (ale 6 bieg już bez przyspieszenia), bagażnik z kołem zapasowym (a nie z tym szajsowatym "zestawem naprawczym") symboliczny, prowadzi się dobrze na szybkich zakrętach, siedzi się dość wygodnie i nawet przez błoto przejedzie. Auto generalnie do jeżdżenia a nie do szpanowania. Chyba kupię???