kmh24.pl

REKLAMA
zamów reklamę w serwisie kmh24
i / lub magazynie kmh
już teraz

Test

Hyundai H-1 Wagon Przewoźnik

Ile razy zdarzyło wam się odmówić komuś podwózki, bo w samochodzie zwyczajnie nie było miejsc dla większej ilości osób? Podczas jazd Hyundaiem H-1 w wersji Wagon nie miałem takiego problemu.

Tekst:Szymon Sabat
Zdjęcia: Martin Sliwa
Ile razy zdarzyło wam się odmówić komuś podwózki, bo w samochodzie zwyczajnie nie było miejsc dla większej ilości osób? Podczas jazd Hyundaiem H-1 w wersji Wagon nie miałem takiego problemu.

Tekst:Szymon Sabat
Zdjęcia: Martin Sliwa
Brawa należą się za umiejscowienie lewarka zmiany biegów – ten zawsze znajduje się pod ręką.

Przyspieszanie, nawracanie

Pod maską testowego H-1 pracowała 2.5-litrowa, wysokoprężna jednostka CRDi rozwijająca 170 KM i 392 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Wszystko to trafia na tylną oś za pomocą pięciobiegowej przekładni manualnej. Mimo że dane techniczne są całkiem przyzwoite, podczas jazdy czuć, że mamy do czynienia ze sporym samochodem. Autem można dynamicznie przyspieszyć, ale ze względu na krótki pierwszy bieg i konieczność brutalnego traktowania pedału gazu, raczej polecałbym delikatniejsze postępowanie. Jednak wtedy pojazd staje się nieco za ospały. Niezła zabawa zaczyna się w momencie, gdy ulice pokryje śnieg. Wtedy daje o sobie znać tylny napęd i właściwie w każdym zakręcie tył samochodu zaczyna uciekać. Czasem nie pomaga nawet ESP, ale ze względu na długi rozstaw osi wszystko dzieje się jakby w zwolnionym tempie, więc nawet niedoświadczeni kierowcy nie będą mieli problemu z opanowaniem poślizgu. Atutem diesla jest spalanie, które nawet w mieście przy sporych korkach oscyluje około dziewięciu litrów oleju napędowego. Niestety zawsze się znajdzie się jakieś „ale”. W tym przypadku chodzi o pracę skrzyni biegów. Przekładnia do mistrzów precyzyjności niestety nie należy – biegi wchodzą z wyraźnym oporem, czasem trzeba szukać przełożenia, które akurat chcemy załączyć. Na pocieszenie pozostaje fakt, że nawet przy 800 obr./min. na trzecim biegu możemy wcisnąć gaz i auto bez specjalnych oporów zacznie powoli przyspieszać. Oczywiście trzeba poczekać na reakcję układu turbodoładowania do około 2000 obr./min., ale żadnych drgawek, czkawek itp. nie uświadczycie. Warto wspomnieć również o całkiem dobrym promieniu zawracania, który wynosi 5,6 metra, dzięki czemu „nawrotka” w wąskiej uliczce tak dużym autem nie stanowi wyzwania.

komentuj

komentarze

Kat 05-03-2010, 14:28 powiedział(a):

Trzeba być niezłym debilem żeby kupić koreańskie auto za tak duże pieniądze...

Majk 05-03-2010, 11:59 powiedział(a):

Z kmh do v12? Kto przechodzi? Ktoś coś wie?

http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/ciekawostki/news/evo-po-polsku,1447514,415

Właśnie wyczytałem tego newsa i mnie aż zamurowało.

""kmh" (aktualnie odejścia z pracy) oraz wydawany przez pewnego zamożnego Włocha z Krakowa "V12" (redakcja przenosi się właśnie do Warszawy i... przyjmuje do pracy, tych z kmh)."

wujek 05-03-2010, 01:01 powiedział(a):

Tomasz R, z przodu są wycieraczki na zdieciach to widac :)

Tomasz R 04-03-2010, 19:22 powiedział(a):

130 000 za Hyundaia?Wybralbym Mercedesa Sprintera za 116 000pln.Czy mi sie wydaje czy tez z przodu brak wycieraczki?Z tego co pamietam to tego Huyndia miale ,,ekipa,, Top Gear i powybijali im okna gdzies zagranica....

Hermenegilda 04-03-2010, 12:43 powiedział(a):

No i z tą wycieraczką to też ciekawa rzecz, pewnie się im zapomniało :) A jak się zorientowali to auto było już na taśmie, hihi

wujek 04-03-2010, 09:59 powiedział(a):

zło wcielone ten hyundai :)

Twój komentarz

Wap

Oglądaj nasze strony na swoim telefonie... zobacz więcej
Nie tylko samochód...

Blog

Nie tylko samochód...
zobacz
Hyundai Genesis Coupe

Magazyn

Hyundai Genesis Coupe
więcej o numerze
Designed and produced by SkyGroup Sp. z o.o. SkyGroup - Beyond The Sky