Bez zarzutu
Stylistyka aut przeznaczonych do przewozu ładunku czy też większej liczby osób nie ma tak naprawdę dużego znaczenia. Ważna jest funkcjonalność, a jak samochód wygląda to drugo, trzecio albo i czwartorzędna sprawa. Tak więc w przypadku Hyundaia H-1 nie muszę się zastanawiać, czy to auto jest ładne, czy może nie. Ma po prostu spełniać swoją rolę. Zresztą sam producent chyba także wyszedł z takiego założenia i na liście wyposażenia pod hasłem „stylizacja” widnieją zaledwie dwa podpunkty – winylowa wykładzina podłogi w przestrzeni bagażowej (jest) i zderzaki w kolorze nadwozia (są). Pod to wszystko podpiąć można jeszcze 16-calowe, aluminiowe obręcze i... na tym koniec. Całość tworzy całkiem przyjemnego w wyglądzie vana z paroma przetłoczeniami na karoserii, sporym grillem i potężnymi przednimi reflektorami.









komentarze
Trzeba być niezłym debilem żeby kupić koreańskie auto za tak duże pieniądze...
Z kmh do v12? Kto przechodzi? Ktoś coś wie?
http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/ciekawostki/news/evo-po-polsku,1447514,415
Właśnie wyczytałem tego newsa i mnie aż zamurowało.
""kmh" (aktualnie odejścia z pracy) oraz wydawany przez pewnego zamożnego Włocha z Krakowa "V12" (redakcja przenosi się właśnie do Warszawy i... przyjmuje do pracy, tych z kmh)."
Tomasz R, z przodu są wycieraczki na zdieciach to widac :)
130 000 za Hyundaia?Wybralbym Mercedesa Sprintera za 116 000pln.Czy mi sie wydaje czy tez z przodu brak wycieraczki?Z tego co pamietam to tego Huyndia miale ,,ekipa,, Top Gear i powybijali im okna gdzies zagranica....
No i z tą wycieraczką to też ciekawa rzecz, pewnie się im zapomniało :) A jak się zorientowali to auto było już na taśmie, hihi
zło wcielone ten hyundai :)