Bez zarzutu
Stylistyka aut przeznaczonych do przewozu ładunku czy też większej liczby osób nie ma tak naprawdę dużego znaczenia. Ważna jest funkcjonalność, a jak samochód wygląda to drugo, trzecio albo i czwartorzędna sprawa. Tak więc w przypadku Hyundaia H-1 nie muszę się zastanawiać, czy to auto jest ładne, czy może nie. Ma po prostu spełniać swoją rolę. Zresztą sam producent chyba także wyszedł z takiego założenia i na liście wyposażenia pod hasłem „stylizacja” widnieją zaledwie dwa podpunkty – winylowa wykładzina podłogi w przestrzeni bagażowej (jest) i zderzaki w kolorze nadwozia (są). Pod to wszystko podpiąć można jeszcze 16-calowe, aluminiowe obręcze i... na tym koniec. Całość tworzy całkiem przyjemnego w wyglądzie vana z paroma przetłoczeniami na karoserii, sporym grillem i potężnymi przednimi reflektorami.










komentarze
Koreański Żuk ?? Chyba tak.
Za te pieniądze trzeba być #{)()#%(*)#{(@##$ żeby to kupić ! :)
Słabe auto, a cena ? hmm, przemilczmy to.
Wydaje mi się, że nikt nie kupi tego czegoś. To tylko Hyundai a cena jak za Volkswagena.
Taka cisza nic dobrego nie wróży...
no wlasnie czy ukaze sie nastepny numer magazynu czy tez ten byl tym ostatnim? No i czy po odejsciu wiekszosci pracowników beda pojawialy sie na stronie kmh testy czy tez tylko same newsy?
majk chyba raczej nie do V-12 ,chociaz kto wie.Moze redakcja powie Nam cos wiecej.
Cena przestrzelona o dobre kilkadziesiąt tys. zł. To coś powinno kosztować max. 70-80 tys. zł
To jest technicznie i jakościowo "Żuk XXi wieku" - takie dno, tylko cenowo "pobił" Żuka
"A jednak niedowiarki moga spojrzec na nowy numer KMH na test motocykla TRIUMPH jak byk jest napisany autor : Marek Sworowski"
Przecież to jest tak naprawdę numer listopadowy. Dlatego jest tam zarówno stare BMW 5, jak i test Pana Marka :) Pamiętacie Fast Forward? Ten magazyn (ukazał się raz) pojawił się w kioskach chyba w marcu czy kwietniu, a w środku miał reklamy świąteczne :)
Zresztą Pan Marek odszedł do serwisu internetowego, a Pan Ratowski i Śliwa do v12 lub polskiego Evo (bo nie wiadomo w końcu gdzie). Nie ma więc szans by pisali do konkurencji, czyli KMH.
Kto w takim razie ich zastąpi? I czy to nadal będzie to samo KMH, bez ludzi z motomagazynu? Panie Szymonie! Panie Michale!
Tomasz - pomyśl ile ten numer leżał w piwnicy zanim go wydrukowali. Jak dawno była mowa o okładce, a kiedy wyszedł. Co do następnego numeru... 30-31 to chyba lekko lecą w trąbę... Bo to powinno być wzięte jako 30-31-32 (styczeń, luty, marzec). :P
Nowego numeru niestety nie mam jeszcze w rękach, bo nie ruszałem się z domu. Potem się przejdę do saloników. Liczę na test Triumph'a i Cadillac'a.