polecamy Gdy sam Veyron to za mało

No bo przecież sąsiad też ma Veyrona, na tor trzeba jechać przez całe zakorkowane miasto, a stać supersamochodem w korkach po prostu szkoda, bo jeszcze ktoś zarysuje czy wjedzie w tylny zderzak. Najlepiej mieć coś, co załatwi kwestię transportu Veyrona. Właśnie tak myślących ludzi powinien zainteresować egzemplarz sprzedawany przez van Vliet Personenauto's. Błękitne Bugatti przejechało nieco ponad 7,7 tys. kilometrów i jest w stanie idealnym. Ale najfajniejszą rzeczą, którą można dokupić do Veyrona jest... Mercedes Atego, pomalowany dokładnie tym samym lakierem co Bugatti i z ogromnymi znakami producenta Veyrona na bokach paki. Auto oczywiście jest wyposażone w rampę i służy do przewożenia supersamochodu. Co jak co, ale taki dostawczak na pewno wzbudzi zainteresowanie...
Sam Veyron kosztuje 895 tys. euro. Niestety, sprzedawca nie podał ceny dedykowanego Atego.(ss)
■








komentarze
Wiecie co na to Rowan Atkinson