Francuski kaktus

Citroen, zdając sobie z tego sprawę, zamierza zaprezentować podczas tej imprezy pojazd, który spala 3,4 l/100 km, emitując przy tym zaledwie 78 g/km dwutlenku węgla. C-Cactus ma się odznaczać nie tylko tymi parametrami. Cały pojazd został od początku do końca zaprojektowany z myślą o ekologii.
Starano się zminimalizować liczbę części, z których zbudowany jest pojazd. Dla przykładu wnętrze auta zostało wykonane tylko z 200 elementów. Nie trzeba wspominać, że w Mercedesie klasy S, z takiej liczby elementów zbudowalibyśmy co najwyżej fotel kierowcy i to tylko w przypadku, gdy nie będzie w nim funkcji masażu.
Starano się również grupować obsługę wielu funkcji w jednym urządzeniu. Najprostszym rozwiązaniem było zastosowanie dotykowego ekranu, z poziomu którego można zarządzać m. in. klimatyzacją, radiem.
Z powodu ograniczenia liczby materiałów, samochód wytwarza się znacznie szybciej i taniej. Dlatego mino zastosowania najnowszej technologii (połączenia silnika diesla z elektrycznym), cena pojazdu nie powinna przekroczyć 25 000 dolarów. (ms)
■








komentarze
Cactus mi wyrośnie jak wypuszczą to auto na rynek z zachowaniem tych wszystkich norm...