polecamy W stylu Hennessey

Właśnie dla takich osób amerykański tuner, znany z bezkompromisowego podejścia do modyfikowania samochodów, stworzył kilka pakietów tuningowych pozwalających zwiększyć moc Cadillaca. Przypomnijmy, że już seryjne auto dysponuje sporym zapasem mocy 564 KM oraz 747 Nm maksymalnego momentu obrotowego, co zresztą pozwoliło na przejechanie słynnego „Zielonego Piekła” w czasie poniżej 8 min.
Dla najmniej zdeterminowanych przeznaczony jest pakiet zwiększający moc auta do 610 KM (sportowy filtr powietrza, przeróbki kompresora i elektronicznej jednostki sterującej pracą silnika). Następny poziom zwiększania mocy to 650 KM. Ale to nie ostatnie słowo Hennessey. Amerykanie oferują również podkręcenie mocy silnika do 700 KM, a dla preferujących ekstremalne emocje stworzono wersję legitymującą się mocą aż 800 KM (między innymi dzięki nowemu układowi podwójnego turbodoładowania). Co prawda firma nie zdradziła ostatecznych osiągów najmocniejszej opcji, ale poinformowała o szczegółach 700-konnej wersji. Ta potrzebuje do rozpędzenia się do 96 km/h zaledwie 3,1 s, a prędkość maksymalna to 340 km/h. Lepszej rekomendacji chyba nie trzeba…(ss)■








komentarze
I tak wolałbym Brabusa Bullita
coś w sam raz dla mnie:) Detroit rzadzi:)
Zgadzam się, robi wrażenie... :)
Wersja 700-konna do 96km/h w 3,1 sekundy.... To ta mocniejsza bez problemu pokona barierę poniżej 3 sekund do 100km/h :| Respect.
Podoba mi się u tego tunera, że masz tyle możliwości wyboru. Nie że tylko jeden poziom mocy, a kilka. I na dodatek Hennessey Performance Engineering nie przesadza z wydechem. Z zewnątrz auto się prezentuje przepięknie. Zresztą jak to Camaro ze wsześniejszej wiadomości ;]
Pełen ogień, siwy dym...