polecamy Powiew świeżości

Kilka tygodni temu pokazaliśmy jedną z wizji amerykańskich tunerów modyfikowania „Emtrójki”. Jej dość entuzjastyczne przyjęcie skłoniło nas do dalszego prezentowania aut z USA. Tym razem padło na Vorsteinera.
Okazuje się, że nawet niemiecki tuning potrafi się znudzić. Kilkanaście firm stale zalewa nas nowymi propozycjami, które z kilkoma wyjątkami oferują mniej więcej to samo. Tutaj najlepszym przykładem byłoby Audi RS6. Z różnych firm finalnie wyjeżdżały około 700-konne, wręcz bliźniaczo podobne wersje tego auta. Między innymi dlatego Europejczycy coraz częściej zaczynają rozglądać się za czymś nowym.
Tutaj z pomocą przychodzi Vorsteiner. Firma zajmuje się tuningiem niemieckich samochodów (BMW, Mercedes, Porsche). Ich najnowsza propozycja dotyczy najmocniejszej odmiany „Trójki”, czyli modelu M3. Poprawa osiągów musiała wiązać się ze zwiększoną mocą silnika lub zmniejszoną masą własną pojazdu. Oczywiście najlepiej by było, gdyby jedno i drugie uległo zmianie. W przypadku przeróbek Amerykanów tak się stało. Po wgraniu nowej mapy do jednostki sterującej silnikiem BMW może pochwalić się o 40 KM większą mocą (460 KM) i maksymalnym momentem obrotowym 445 Nm (seryjnie 400 Nm) oraz jest lżejsze od seryjnej wersji. Dodatkowo po zdjęciu ograniczenia BMW od Vorsteinera jest w stanie rozpędzić się do prawie 320 km/h.
Niższą masą własną uzyskano dzięki zamontowaniu całkowicie nowego układu wydechowego, który wykonano z tytanu. Dodatkowo wzorem poprzedniej generacji M3 CSL zastąpiono kilka elementów nowymi, wykonanymi z włókna węglowego.
Lepsze własności jezdne nie były jedynym elementem, nad którym pracowali Amerykanie. Z zewnątrz auto również musiało przejść mały facelifting. Tutaj oprócz nowych zderzaków, spojlerów oraz dyfuzora najbardziej widoczne są czarne felgi z czerwonym rantem.
W niedalekiej przyszłości w ofercie Vorsteinera ma pojawić się 500-konna wersja tego modelu. (ms)■








komentarze