polecamy Nowe zdjęcia Grand Sport

NOWA FOTOGALERIA
O tym aucie krążyły plotki jeszcze w zeszłym roku, kiedy to producent zaczął przebąkiwać o poszerzeniu oferty o otwartą odmianę Veyrona. Jednak prace nad wersją Grand Sport zajęły firmie sporo czasu i dopiero podczas Pebble Beach Concours d’Elegance w Kaliforni oficjalnie zaprezentowano Veyrona ze składanym dachem.
Tak jak już wcześniej zapowiadaliśmy, prócz oczywiście wzmocnienia nadwozia, techniczne nic się nie zmieniło i pod maską Veyrona Grand Sport pracuje dokładnie ten sam motor, co w wersji coupe. Także osiągi auta w momencie, gdy dach jest na swoim miejscu nie odbiegają od tych, które gwarantuje nam dotychczas znana wersja. W momencie gdy zdecydujemy się na ściągnięcie dachu, możemy podróżować samochodem z prędkością 360 km/h. Oczywiście najlepiej zdejmować dach we własnym garażu, gdyż w Veyronie nie przewidziano miejsca na jego przechowywanie. Na szczęście nie trzeba się martwić o nagłe załamanie pogody – producent przewidział, że może zacząć padać deszcz, a służba nie zdąży dowieść dachu. W takim przypadku można skorzystać z miękkiego dachu wykonanego z materiału, w który wyposażone zostało auto. Po jego założeniu niestety nie pościgacie się po niemieckich autostradach - maksymalna prędkość, z jaką można wtedy podróżować to zaledwie 130 km/h. Prócz największej nowości jaką jest oczywiście możliwość opalania się za kierownicą Veyrona, zmieniono także wygląd świateł do jazdy dziennej, przemodelowano wloty powietrza oraz założono nowe alufelgi.
Jeśli już jesteście zdecydowani dzwonić do Bugatti, musicie już teraz łapać się za słuchawkę. Co prawda producent przewidział stworzenie aż 150 sztuk Veyrona Grand Sport, ale 50 z nich trafi tylko do dotychczasowych klientów Bugatti. Tak więc pozostaje 100 samochodów, a co to za problem dla klientów z Emiratów?(ss)■








komentarze
A mi po urlopie został Caterham R500, trochę w nim wieje..
Capparo T1 to ja babci oddałem... za słabe dla mnie. ;)
Na Nurburgringu jeżdżę Capparo T1...
To nie Adamus bez łaski, tylko się nieobrazaj jak na Nurburkingu cię wyprzedzimy w Konigseggu i Reventonie.. ;)
a jeszce nie tak dawno czytałem, ze Veyron'a nie oplaca sie produkowac bo koszty przewyzszaja zyski...
Jak panowie wybrzydzanie moim Pur Sangiem, to oddam go komu innemu... A mogliście być bohaterami na you tubie... Nie będzie łaskawości z mej strony :) Będę miał dwa i wam nie dam... nawet popatrzeć ! :p
Clarkson i trzeba sprawdzić czy niema szpachli.. ;) moze z Pur Sanga zrobił się Grand Sport..
Hmm... może ja się skuszę... czyli mówisz, że "full nówka nieśmigana", a czy "odpala na dotyk"? ;)
Moze być z tym problem.. ;) Ale nie obraże sie jak mi go dasz, idealny na weekendowe wypady "za miasto"..
Krzysiek, oddam Ci "starego" Pur Sanga... prawie nówka... :) tylko dla takich doznań będziesz musiał wystawić głowę przez okno...