polecamy Superdodatek

Właściwie chyba wszystkie asy z całej talii. Pierwszym z nich jest fakt, że tak naprawdę bazą do stworzenia tego modelu było nie A5, tylko S5. Przypomnijmy, że już seryjna „Espiątka” (moc 354 KM) nie ma problemu z rozpędzeniem dosyć ciężkiego coupé, jednak GT robi to lepiej, a nawet znacznie lepiej.
Wszystko dzięki jednemu magicznemu urządzeniu. Pewnie już się domyślacie. Tak, napis na drzwiach „Supercharged” nie znalazł się tam bez powodu. W S5 od MTM-u zamontowano bowiem sporych rozmiarów kompresor, który spowodował, że na kołach pojawiło się aż 150 dodatkowych koni mechanicznych (505 KM). Oczywiście z pomocą musiał przyjść zaprojektowany całkowicie od nowa układ wydechowy, który wykonano ze stali nierdzewnej. Oprócz tego pod maską znalazł się intercooler, który dba o to, aby powietrze doładowujące miało jak najniższą temperaturę. Całość spowodowała, że Audi przyspiesza lepiej o prawię sekundę (0-100 km/h – 4,3 s).
Z takimi osiągami MTM wchodzi na niebezpieczny grunt. Całe szczęście wraz z tak poważnymi modyfikacjami jednostki napędowej zagwarantowany mamy również wzmocniony układ hamulcowy. W jego skład wchodzą 8-tłoczkowe zaciski, które skracają drogę hamowania z prędkości 100 km/h do zaledwie 35 m. (ms)■








komentarze
no, po prostu siwy dym... chociarz koła to mógłby miec troszeczkę mniejsze ;)