polecamy Czarna krew

To nie pierwszy raz, kiedy Bugatti uracza nas limitowaną edycją Veyrona. Wcześniej mieliśmy także zaprezentowaną podczas targów w Genewie wersję par Hermes czy ograniczoną jedynie do pięciu sztuk Pur Sang. Właśnie na niej bazuje „Czarna krew” czyli najnowsza edycja Sang Noir.
Limitowana wersja Bugatti Veyron powstała w hołdzie legendarnemu Bugatti Atlantique 57S. Oczywiście w przypadku limitowanego Veyrona nie ma co liczyć na stylistyczne rewolucje. Niemniej jednak kilka detali zostało zmienionych. Pierwsze, co rzuca się w oczy to czarne panele z włókna węglowego. Później zauważamy również aluminiowe obudowy lusterek zewnętrznych, przyciemnione przednie lampy i nowy wzór felg aluminiowych. Wewnątrz dominuje tapicerka wykonana w jasnym, wręcz pomarańczowym kolorze (kobiety pewnie miałyby dla tej barwy jakąś bardziej trafną nazwę).

Niestety, na razie nie wiadomo, czy zaaplikowano jedynie drobne modyfikacje niektórych detali, czy zmieniono też cokolwiek pod maską limitowanego Veyrona, bowiem producent nie zdecydował się na opublikowanie bardziej szczegółowych informacji. Jednak wydaje się, że akurat w tym aspekcie nic nie musi być poprawiane.(ss)■








komentarze
fura na maxa
"Patrz !!! Veyron !!! Eeeee.... to nawet nie jest Pur sang " - rozmowa dwóch szejków w Arabii Saudyjskiej... :)
Chyba prestiż wśród tych którzy je mają Pawle :) A co do sprzedarzy to żadne Bugatti nie czeka w salonie na przyszłego właściciela
musza cos robic, zeby fura sie sprzedawala. A wersje limitowane podnosza prestiz.
Czarna krew... A może lepiej nazwać ją "Skrzynką umarlaka"... :) Co by nie zmnieniali to i tak każda wersja to kosmos !!!