Jak za darmo - vol.2

Niedawno pokazywaliśmy Praktiko GT Tiger Kub, którego cena będzie oscylowała w granicach 3 000 dolarów. Wydawałoby się, że taniej już się nie da. Nic bardziej mylnego. Indyjski producent Tata, zaprezentował samochód o 500 dolarów tańszy. Inaczej mówiąc, za lekko ponad 6 000 zł możemy kupić pięciomiejscowe pełnowartościowe auto.
Zastanawiacie się, jak można zbudować tak tani pojazd? Odpowiedz jest prosta! Konstruktorzy pozbawili Nano prawie wszystkiego. Na pokładzie nie znajdziemy dodatków, które miałyby zwiększyć komfort jazdy kierowcy, żadnej klimatyzacji, ani elektryki. Nawet wspomaganie kierownicy okazało się za drogą opcją. Lekką ręką zrezygnowano również z prawie wszystkich systemów bezpieczeństwa.

Na szczęście w budżecie projektu uwzględniono silnik. Do napędu tego malucha wykorzystano motor o pojemności 624 cm3, który potrafi wykrzesać z siebie 33 KM. Nie brzmi to porywająco, ale w tego typu aucie nie osiągi odgrywają najważniejszą rolę. Jego zadaniem jest poruszanie się z miejsca „a” do „b”, a do tego celu mała jednostka wystarczy.
Producent przynajmniej do 2011 nie zamierza eksportować Nano. Nie wiadomo, czy to dobrze, czy źle...(ms)■







komentarze
ontyime1.txt;4;5
ontyime1.txt;4;5
ontyime1.txt;4;5
ontyime1.txt;4;5
ontyime1.txt;4;5
A w jakim kierunku miałaby pójść TATA?? Jeśli chodzi o systemy bezpieczeństwa to poruszanie się takim samochodzikiem i tak będzie bezpieczniejsze niż skuterem, który jest tak popularnym środkiem transportu w Indiach.