polecamy Szkoła Jazdy Veyronem

Wiele osób przecenia swoje umiejętności za kółkiem ( czytaj „Jesteśmy doskonałymi kierowcami” ). Pół biedy, gdy nie radzi sobie osoba prowadząca 70-konny samochód, gorzej gdy z prowadzeniem ma kłopoty osoba bogata. Ta nie kupi sobie przecież 70-konnego autka, a od razu zainwestuje w Porsche, Ferrari, czy Lamborghini. Efekty takiego braku samokrytycyzmu pokazywaliśmy niedawno (Zobacz „Rousch-Crash" ).
Czym jest jednak, nawet 600-konne auto, przy 1000-konnym monstrum jakim jest Veyron. To właśnie dlatego Bugatti postanowiło stworzyć szkołę dla nabywców tego superszybkiego samochodu. Zajęcia odbywają się na torze Anneau du Rhin we Francji, a instruktorzy pokazują jak przyspieszać Veyronem (przy takiej mocy to wcale nie jest banalne), jak wykonać manewr awaryjnego hamowania z ominięciem przeszkody oraz jak pokonywać slalom przy dużych prędkościach. Wszystkie próby odbywają się na różnych typach nawierzchni.
Na koniec w ramach nagrody „studenci” mogą sprawdzić się pokonując kilka szybkich okrążeń na torze.
Otwarcie takiej szkoły, to doskonały sposób na zmniejszenie liczby wypadków z Veyronem w roli głównej. Wiadomo przecież, że każdy tego typu przypadek jest potem szeroko komentowany, a zdjęcia zdemolowanych Bugatti obiegają świat (Zobacz "Dziewięć punktów za rozbicie Veyrona" ). Takiej „reklamy” nikt nie chce. (ck)■







komentarze