polecamy Dominator

Wystarczy spojrzeć na zdjęcia, by zauważyć tendencje stylistyczne tunera. Z założenia auto bowiem miało mieć agresywną stylistykę i pokazywać pozostałym kierowcom na drodze, że ich miejsce jest na prawym pasie. Zmian jest sporo. Z przodu Cayenne otrzymało całkiem przeprojektowany przedni zderzak ze światłami do jazdy dziennej typu LED oraz czterema światłami przeciwmgielnymi, lekką wentylowaną maskę, przeprojektowany grill i dokładkę do zderzaka.

Szerokie, wręcz już karykaturalne 23-calowe koła wymusiły na inżynierach z Lumma Design poszerzenie błotników. Łączą się one bezpośrednio z nowym tylnym zderzakiem z dyfuzorem, spod którego wystają trzy końcówki układu wydechowego. Na dachu, tak jak i na pokrywie bagażnika zamontowano karbonowe spojlery, które dodają Cayenne jeszcze więcej jadu. Ciekawym rozwiązaniem są listwy progowe. Swoim kształtem doprowadzają one powietrze do tylnych hamulców, zapewniając lepsze chłodzenie.

Cayenne CLR 550 GT to na razie tylko efekt zabawy niemieckich stylistów. Mechanika póki co pozostała nietknięta. Firma jednak obiecuje, że już nad tym pracuje. Jeżeli jednak sam wygląd sprawia, że wszyscy nam zjeżdżają z drogi, to po co w zasadzie większa moc?(ag)

■







komentarze