polecamy Car-puccino

Wszyscy producenci samochodów cały czas poszukują alternatywnych źródeł energii. Jednak żaden z nich nie skupił się jeszcze na kawie. Jak się okazuje, również z „małej czarnej” można wycisnąć co nieco koni mechanicznych zdolnych do napędzenia auta. Tym tropem poszli jednak ludzie tworzący program „Bang Goes The Theory” dla stacji BBC.

Kawowy pojazd bazuje na Volkswagenie Scirocco z 1988 roku, ale wyglądem bardziej przypomina DeLoreana DMC-12 z „Powrotu do przyszłości”. Wszystko za sprawą dodatkowych instalacji, które musiały znaleźć się w aucie, by mogło w pełni korzystać z kawowego napędu. Oczywiście wersja produkcyjna pojazdu powinna zostać trochę bardziej dopracowana, ale w końcu to prototyp. A jak to wszystko działa? W sumie bardzo prosto. Ziarna kawy podgrzewane są w kotle z rozżarzonym węglem drzewnym do temperatury 700 stopni Celsjusza. W efekcie tego powstaje wodór i dwutlenek węgla. Powstałe gazy trafiają do chłodnicy, gdzie są schładzane, a następnie do filtrów. Czysty gaz dostaje się do silnika, gdzie następuje jego spalanie. Efekt? Auto rozpędza się prawie do 100 km/h i jest w stanie przejechać prawie pięć kilometrów na kilogramie kawy (w przeliczeniu – to 56 filiżanek espresso). Osiągi nie są porażające, aleie myślcie o kupnie wysokogatunkowych ziaren w celu ich poprawy - marka kawy nie ma znaczenia. Wygląda na to, że system wymaga jeszcze znacznych usprawnień, ale póki co ziarna kawy przede wszystkim ze względu na ich cenę jako alternatywne źródło energii po prostu odpadają.(ss)
■








komentarze
piekny zapach musi sie unosic za ta sroczka... poranny rozruch musi byc cudowny ;P
Ciekawe, jaką ma emisję spalin to Scirocco :)