Uwaga – pieszy!
O specyficznych rodzajach pieszych słów kilka.
Pieszy, jak wiadomo, to peÅ‚noprawny uczestnik ruchu drogowego, tak jak każdy kierowca posiadajÄ…cy prawo jazdy. Różnica miÄ™dzy nimi jest tylko taka, że jeden z nich zna przepisy ruchu drogowego (przynajmniej teoretycznie), a ten drugi niekoniecznie. Gdy tak przyglÄ…dam siÄ™ zachowaniu ludzi na przejÅ›ciach dla pieszych, zastanawiam siÄ™, czy od nich również nie powinno siÄ™ wymagać jakiegokolwiek dokumentu zezwalajÄ…cego im na poruszanie siÄ™ po drogach, gdyż czasem nawet odróżnienie koloru czerwonego od zielonego wbrew pozorom stanowi dla nich problem. Za wszystkie błędy pieszych i tak odpowiedzialni jesteÅ›my my – kierowcy. I to my nosimy potem piÄ™tno ewentualnego potrÄ…cenia. Kultura, moralność, odpowiedzialność – to one czÄ™sto naciskajÄ… za nas hamulec. A co kieruje pieszymi, którzy pchajÄ… siÄ™ nam pod koÅ‚a? Znudzenie życiem? Wola Å›mierci? Nie wierzÄ™, żeby po drogach chodziÅ‚o aż tylu ludzi z zespoÅ‚em Borderline. Co ciekawe, wÅ‚aÅ›nie teraz, podczas pisania tego felietonu sÅ‚yszÄ™, jak w Antyradiu redaktor opowiada ciekawÄ… historiÄ™: Na przejÅ›ciu dla pieszych stoi matka z dzieckiem i tÅ‚umaczy swemu podopiecznemu, że na pasach przechodzi siÄ™ na zielonym Å›wietle i że pod żadnym pozorem nie wolno na czerwonym wchodzić na ulicÄ™. Tymczasem do przejÅ›cia zbliża siÄ™ grupka mÅ‚odych ludzi i wszyscy odważnie przemaszerowujÄ… przez zebrÄ™ na czerwonym, bo przecież nic nie jedzie... No wÅ‚aÅ›nie. Chyba nie trzeba być psychologiem, by zauważyć ostatnimi czasy na przejÅ›ciach dla pieszych pewien interesujÄ…cy trend. Mianowicie, kiedy jest czerwone Å›wiatÅ‚o, droga pusta, a ty nie przechodzisz przez pasy – wychodzisz co najmniej na fajtÅ‚apÄ™. Bo co siÄ™ okazuje? Ano okazuje siÄ™, że na tym czerwonym przez ulicÄ™ przechodzi dwadzieÅ›cia osób, a ty zostajesz na chodniku z pozostaÅ‚ymi trzema zdezorientowanymi i czekacie razem na zielone... Ciekawe, jaki procent tych pieszych przechodzi mimo zakazu, bo nie ma zasad, a jaki procent z nich po prostu ulega presji otoczenia. SÄ…dzÄ™ też, że wÅ›ród tych osób, które nie przeszÅ‚y na czerwonym, część z nich to kierowcy, a druga część to starsi ludzie, którzy albo majÄ… problem ze wzrokiem, albo niespieszne nogi... Ale tak naprawdÄ™ nie do koÅ„ca o tym miaÅ‚am pisać.
Zapewne każdy z Was zauważył, że nie zawsze wiadomo, czego po pieszym można się spodziewać. Jedni z nich są spokojni, opanowani, cierpliwie czekają na wolną do przejścia drogę. Ci drudzy znienacka wpadają wprost pod koła. Z tego też względu postanowiłam dokonać klasyfikacji i scharakteryzować najczęściej występujące gatunki pieszych na przejściach, abyście mogli ich rozpoznać, jeszcze zanim wejdą Wam przed maskę.
Typ pierwszy: MEGAWDZIĘCZNY (homo sympatis)
To pieszy, którzy cierpliwie czeka na to, aż ktoś zatrzyma się przed przejściem. Gdy już się na nim znajdzie, zamaszystymi gestami ręki wyraża swe uznanie dla kierowcy, który go przepuścił. Nie ma konieczności przytaczania objawów poprzedzających zachowanie takiego pieszego, gdyż w 99,9 proc. człowiek ten przed maskę nikomu nie wejdzie. Irytujący może być natomiast sam gest wdzięczności. Przecież i tak powinniśmy się zatrzymać...
Typ drugi: WISZĄCY (homo zwis)
Gatunek ten nie wchodzi na przejÅ›cie w nieodpowiednim momencie. Stopy jego nie dotykajÄ… jezdni, czubek buta znajduje siÄ™ jednak dokÅ‚adnie na granicy. CiaÅ‚o zwisa w specyficzny sposób pochylone nad pasami, przypomina to trochÄ™ bociana szykujÄ…cego siÄ™ do lotu. Jedyna ostrożność, jakÄ… należy zachować wobec tych pieszych, jest taka, by nie zahaczyć o ich zwisajÄ…ce części lusterkiem. Jak rozpoznać ten rodzaj przechodnia? W zasadzie nie ma jednoznacznych objawów wskazujÄ…cych na jego zawiÅ›niÄ™cie przed przejÅ›ciem. Pieszy taki po prostu od momentu zbliżenia siÄ™ do pasów – już wisi.
Typ trzeci: ZDEZORIENTOWANY (nieorientatus w czasus, miejscus i przestrzenius)
Jeden z bardziej niebezpiecznych. Nigdy nie wiemy, czego się po nim spodziewać. Ba, sam pieszy nawet nie bardzo wie, co za chwilę zrobi. Gdy się zatrzymujemy i chcemy go przepuścić, stoi, patrzy na nas z zainteresowaniem, jednak nie rozumie aluzji. Gdy ruszamy, w każdej chwili może podjąć decyzję o wejściu prosto pod koła. Znaki rozpoznawcze: rozmarzony wzrok lub cielęce spojrzenie (do wyboru), słuchawki na uszach, mocno wyluzowany styl poruszania się.
Typ czwarty: NIEZDECYDOWANY (emocjons chwiejus)
Jak sama nazwa mówi. Niebezpieczny typ. Trudno określić jednoznaczne znaki rozpoznawcze tego gatunku. Niewiele wiadomo na temat tej rodziny pieszych, legendy mówią, iż często są to przedstawiciele płci żeńskiej.
Typ piąty: ZDECYDOWANY PRZEZ DUŻE Z (sapiens determinus)
Tak, jest to z całą pewnością pieszy wiedzący, czego chce. Tego typu ludzie są zdeterminowani, by dostać się na drugi brzeg ulicy bez względu na konsekwencje. Można rozróżnić dwa podgatunki zdecydowanych pieszych:
1. Piesi przecinający pasy bez względu na sygnalizator. Ciekawostka: największa desperacja dopada ich na czerwonym świetle.
2. Piesi pewni swych praw – wpadajÄ… na przejÅ›cie jak torpedy bez szkolnego rozglÄ…dniÄ™cia siÄ™ w lewo, prawo i potem znowu w lewo. WychodzÄ… z zaÅ‚ożenia, że majÄ… pierwszeÅ„stwo, wiÄ™c nie widzÄ… koniecznoÅ›ci sprawdzenia, czy przypadkiem nie zbliża siÄ™ do nich pÄ™dzÄ…ce 200 km/h Ferrari.
Znaki rozpoznawcze tego gatunku: niezwalnianie podczas zbliżania siÄ™ do przejÅ›cia, krok pewny niczym u żoÅ‚nierza podczas defilady, spojrzenie typu „koÅ„ z klapami na oczach” – widzi tylko to, co na wprost.
Typ szósty: TEN LEPSZY (homo wywyższus)
Wpada na ulicÄ™ (nawet niekoniecznie na przejÅ›ciu dla pieszych), zatrzymujÄ…c samochody wymownym gestem „stop”. Bardzo możliwe, iż jest to niedoszÅ‚y policjant. Typ o tyle niebezpieczny, że naraża kierowców na duże straty bieżnika. Znaki rozpoznawcze: gÅ‚owa podniesiona do góry jakby w celu podziwiania piÄ™kna lotu ptaków, zdumiewajÄ…ca pewność siebie.
Typ siódmy: TORPEDA (homo widmus)
Pieszy widmo – nie wiesz, kiedy zjawiÅ‚ siÄ™ na przejÅ›ciu, ale zanim zdążysz o tym pomyÅ›leć, już znika z pola widzenia. W gruncie rzeczy nieszkodliwy gatunek. ZupeÅ‚nie nie trzeba siÄ™ o niego martwić, hamować czy przyspieszać. Jest ledwo zauważalny, zazwyczaj wie, co robi. Znaki rozpoznawcze (jeżeli w ogóle zdążymy je dostrzec): garnitur, aktówka. WystÄ™powanie: głównie w dużych miastach: Warszawa, Kraków, WrocÅ‚aw.
Typ ósmy: SPACEROWICZ (turistis wycieczkus)
Na przejÅ›ciu czuje siÄ™ swobodnie i nieskrÄ™powanie jak na alejce parkowej. Powolnym krokiem, bezstresowo przemierza uliczne szlaki. Znaki rozpoznawcze: „zamulatorstwo”, brak kontaktu z ZiemiÄ….
Typ dziewiąty: NA BANI (żulus alkoholikus)
BÄ™dÄ…c na przejÅ›ciu, nie do koÅ„ca wie, że siÄ™ na nim znajduje. Kolory sygnalizatorów nie majÄ… żadnego znaczenia. („A sÄ… tu w ogóle jakieÅ› sygnalizatory?”). Samochody, które z piskiem opon nagle wytracajÄ… swe prÄ™dkoÅ›ci do zera, mocno go rozbawiajÄ…. Typ niebezpieczny, choć swym zachowaniem potrafi nas rozÅ›mieszyć do Å‚ez i nie mamy mu wtedy za zÅ‚e nawet tych dwóch milimetrów bieżnika zostawionych na asfalcie. Znaki rozpoznawcze: ogólny optymizm, nieprzeciÄ™tne zdolnoÅ›ci wokalne. JeÅ›li chodzi o gadżety charakteryzujÄ…ce ten gatunek to... chyba nie muszÄ™ pisać?
Typ dziesiÄ…ty: INDYWIDUALIÅšCI (multi species)
Specyficzne jednostki, które swoje światopoglądy przenoszą również na ulicę. Najniebezpieczniejszy typ, bo trudny do sklasyfikowania. Nigdy nie wiadomo, czego się po nich spodziewać. Znaki rozpoznawcze? Jedynym znakiem rozpoznawczym może być fakt, że ludzie tacy budzą w nas dziwny, bliżej nieokreślony niepokój.
Jak widać, mimo dokonanego przeze mnie podziału i tak pozostaje duża część pieszych, których sklasyfikować po prostu się nie da. To ci ludzie właśnie mogą nas jeszcze nieraz zaskoczyć. Nie ma gotowej recepty na to, jak uniknąć potrącenia człowieka na drodze. Policja twierdzi, że trzeba ograniczyć prędkość. Ja uważam, że nie ma to większego znaczenia. Ostatnio pieszy... potrącił mój samochód, gdy stałam przed przejściem i przepuszczałam ludzi, a więc zasuwałam z ponaddźwiękową prędkością 0 km/h. Pan ten porysował mi błotnik. Nawet nie mogłam żądać odszkodowania z jego OC...
Piesi czują się bezkarni i bezkarni są. Coraz bardziej lekceważą przepisy, ale i tak to wciąż my, kierowcy za wszystko jesteśmy odpowiedzialni. W pewnym sensie ich życie leży w naszych rękach, tylko dlaczego aż tak nim szastają? A gdyby tak kierowcy, idąc w ślad za przechodniami, zaczęli tłumami przejeżdżać na czerwonym świetle przez skrzyżowania? Ktoś kiedyś powiedział, że dziś już tylko psy przechodzą na zielonym. Podpisuję się pod tym obiema rękoma.








komentarze
CCxc9r , [url=http://ybchnqkzjgzg.com/]ybchnqkzjgzg[/url], [link=http://szvlnsggsgrh.com/]szvlnsggsgrh[/link], http://fntnlyfagzmr.com/
Przeczytałem tak krytykowane wywdaiy z p. JKR i wyczytałem z nich, że jest ona zwolenniczką długiej i żmudnej drogi wpływania na polityke poprzez promowanie i popieranie pozytywnych rozwiazań w rf3żnych, czasami nawet drobnych sprawach. Z nadzieją, ze kiedys te drobne sukcesy czy poprawki przyniosą efekt całościowy. O Ziobrze wypowiada sie bez złości uwazajac jedynie, ze promowana przez jego grupę taktyka będzie nieskuteczna.Pan napisał: "To są czasy wojny, wojny polsko-polskiej ... Dlatego miejsce gołębi jest wciąż z tyłu". Trudno zatem by zgodził sie Pan z filozofią małych kroczkf3w preferowaną przez gołębie.Mnie przywodzi to na myśl spf3r w dziewiętnastowiecznej zniewolonej Polsce. Czy sztandary i powstania (romantycy), czy żmudna praca u podstaw (pozytywiści)?
ac2OsK , [url=http://pdizpqfekefe.com/]pdizpqfekefe[/url], [link=http://yvfukvgealdr.com/]yvfukvgealdr[/link], http://rmihcsigztnc.com/
v8d6Uw mnjyggghcfoo
iaQy0O vkbdqixbanrr
MXcoIG , [url=http://mkuyboqxjllo.com/]mkuyboqxjllo[/url], [link=http://vjjltvvgqluy.com/]vjjltvvgqluy[/link], http://jjjuefffpwjr.com/
j4tA9R , [url=http://vonasvvfaael.com/]vonasvvfaael[/url], [link=http://sgiuezewrvlw.com/]sgiuezewrvlw[/link], http://reremsxfawnh.com/
hi36Lz usfexzviziwz
maFMac cmpfszvvljys
"Modus operandi jak w kapnimai wyborczej w 2007 rokuNiepodpisane bilbordy "informacyjne" PO, ktf3re wisiały w centralnych punktach dużych miast - "Rządzi PiS a Polakom wstyd"Nie tylko!W 2007r były b. podobne plakaty, tj. wielkie czarna płachta-tło z pojedyńczym napisem: "Nienawiść" albo "Agresja" i drobnymi akcentami nawiązującymi do PiS.To są metody oddziaływania na podświadomość opracowane przez specjalistf3w psychologii i ludzi od prania mf3zgf3w.To jest oblicze PO - kłamstwa sączone do podświadomości, manipulacje, oszczerstwa.