kmh24.pl

REKLAMA
zamów reklamę w serwisie kmh24
i / lub magazynie kmh
już teraz

Test

Volvo C30 T5 R-Design Inne podejście

Volvo... No tak, niezniszczalna, pancerna, wszystkomieszcząca szafa na czterech kołach. Na dodatek zupełnie bez polotu i emocji. Kto tak myśli? Ignoranci!

Tekst: Szymon Sabat
Zdjęcia: Maciej Kintop
Volvo... No tak, niezniszczalna, pancerna, wszystkomieszcząca szafa na czterech kołach. Na dodatek zupełnie bez polotu i emocji. Kto tak myśli? Ignoranci!

Tekst: Szymon Sabat
Zdjęcia: Maciej Kintop
Odgłos, który wydaje jednostka pracująca pod obciążeniem jest po prostu fantastyczny i uzależniający.

Magia pięciu cylindrów

Dobra, skończmy wreszcie z tymi wszystkimi bzdetami, które tak naprawdę potrzebne są w tego typu aucie jak jednostki elektryczne montowane do Porsche. Tutaj najważniejszy jest silnik, skrzynia biegów, dobre prowadzenie, osiągi i radość z jazdy. I to wszystko jest! Zacznijmy od początku. Motor to 2,5-litrowa, pięciocylindrowa, turbodoładowana, bulgocząca machineria zdolna do wyprodukowania 230 KM i 320 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Odgłos, który wydaje jednostka pracująca pod obciążeniem jest po prostu fantastyczny i uzależniający. Nie trzeba go nawet specjalnie do tego zmuszać wciskaniem gazu do oporu, on po prostu tak ma i nawet przy zwykłym przyspieszaniu słychać w kabinie nieco cichsze, ale nadal groźne pomruki. W dodatku maksymalny moment obrotowy dostępny jest w zakresie od 1500 do 5000 obr./min., co sprawia, że właściwie jest mu obojętne z jaką prędkością i na jakim biegu jedziemy. On tylko czeka na wciśnięcie gazu by rozpocząć przyspieszanie, które skończy dopiero po osiągnięciu 240 km/h (6,7 sekundy do „setki”). Bomba. Przy tym nie pali zbyt wiele – mniej niż 12 litrów w mieście należy uznać za bardzo dobry wynik, a jestem przekonany, że mogłoby być i lepiej. Jednak odgłos przy dynamicznym przyspieszaniu jest piękny i przez to oszczędzanie wcale nie jest łatwe... W dodatku jednostkę zestawiono z bardzo fajnie pracującą, sześciobiegową przekładnią manualną. Biegi wchodzą z jakże pożądanym leciutkim oporem, ale bardzo płynnie i precyzyjnie. A jak się to wszystko prowadzi? Przyzwoicie. Co prawda do chirurgicznej precyzji C30 daleko, ale i tak jest nieźle. Pewnie byłoby lepiej, gdyby samochód został wyposażony w opcjonalne, sportowe zawieszenie, ale dzięki temu, że jest bardziej komfortowo, nie musimy się bać o wypadnięcie plomb z zębów podczas podróżowania po naszych „gładkich jak stół”, krajowych drogach. W ogóle C30 nie nadaje się raczej do szaleństw w zakrętach. Oczywiście, samochód wywiąże się nawet z trudnych zadań, ale wspomniane już komfortowe zawieszenie, fotele dbające raczej o wygodę niż dobre trzymanie i ciut za mocne wspomaganie układu kierowniczego wyraźnie przekonują, że auto sprawdzi się raczej w ruchu miejskim i przede wszystkim w długiej trasie na autostradzie.

komentuj

komentarze

GRIVyluvR 07-03-2012, 17:52 powiedział(a):

Hi again Priscilla! I'm loving your blog, so I hope you don't mind if I keep snproeding. Don't feel like you have to respond to my comments.I was also scratching my head over that shopping is like sex comment. They have about as much in common as an apple has with the human heart. I guess they can both be done compulsively, have mood altering effects, can be used for comfort. But sex is also mixed up with the deepest issues of the human heart: receiving and giving love, calming fears of abandonment and worthlessness, healing shame, enjoying companionship etc. etc. Makes me suspect that the publishing factotem who composed the blurb was doing a little bit of point-and-click writing there: Write about sex, my boy! That'll bring the eyeballs! I also really hate shopping. I guess I'm getting crotchety in my old age, but I'm getting sensitive to when people try to rob me of my humanity. The most important part of my humanity is my free will, and to have my choices guided by what gives my life the most meaning. I feel hundreds of grabbing hands, hear hundreds of honeyed enticements, trying to steal my freedom to choose. When talking about this, I tend to lapse into metaphors involving animals. The PR departments and advertisers that brainwash me into believing and buying stuff are predators; upper level managers of large corporations are ranchers packing workers into iron cribs to have their labor, hides, meat and organs taken from them. Just like the dairy farmers who have found that cows give more milk when they play Elvis records over the speakers, we have a huge media infrastructure that mollifies all the domesticated animals into accepting the priorities of the wealthy and powerful. Back in the days when I was a good Christian at Harvey Mudd, I read that Bonhoffer book Life Together. One of his points (hopefully my 32 year old memory is getting this right) was that in true Christian community, no person has a direct relationship with anyone else. Every relationship is mediated by Christ. Thus, when I'm interacting with someone, I'm not scraping and clawing that person with my grabby needy little hands, hoping that consuming a little bit of him will fill my need for comfort, or love, or self esteem. Since all of my needs are satisfied by Christ, I can treat each person with respect, love and tolerance. That idea bothered me when I first read it. I love giving and receiving love, encouragment and affection. I felt that the connection of love with another person is what brings about God's presence between us. I felt that love and affection, having a good heart towards that other person, has to come first, and then Christ mediates the relationship. But now I kind of see Bonhoffer's point, especially since I'm so often blind to when I think I'm giving love freely when in fact I'm manipulating the other person into liking or affirming me, or trying to get some other need met. I'd write more, but I have to go shopping.

FwGaqbYCPYfgL 06-03-2012, 22:17 powiedział(a):

Any chance they'll offer the C30R in an AWD cofniguration? If so, I think I've found a serious contender for my next vehicle purchase. (Of course, I'll wait a year to take advantage of the almost 70% first year depreciation common to the Volvo brand.)One of my favorite Matchbox cars ever was the little white Volvo 480 hatchback. I even think the current C30 looks awesome, much to the chagrin of many of my friends. I would LOVE to drive one of these cars.

zfmNtrownUWf 02-07-2011, 23:58 powiedział(a):

Volvo_C30_T5_R Design.. Tiptop :)

SgWLpTEliHsjzj 02-07-2011, 12:10 powiedział(a):

Volvo_C30_T5_R Design.. Bully :)

ToeSnksI 02-07-2011, 05:37 powiedział(a):

Volvo_C30_T5_R Design.. Nifty :)

CKwYICerx 08-06-2011, 05:34 powiedział(a):

Volvo_C30_T5_R Design.. Awesome :)

WxIKSZWXrbQYKGXk 05-06-2011, 06:24 powiedział(a):

Volvo_C30_T5_R Design.. May I repost it? :)

BEbaDxZXbfQ 04-06-2011, 23:53 powiedział(a):

Volvo_C30_T5_R Design.. Not so bad :)

PltQtDCnl 03-06-2011, 06:04 powiedział(a):

Volvo_C30_T5_R Design.. Awful :)

wtZBekpM 02-06-2011, 23:32 powiedział(a):

Volvo_C30_T5_R Design.. Dandy :)

Twój komentarz

Wap

Oglądaj nasze strony na swoim telefonie... zobacz więcej
Nie tylko samochód...

Blog

Nie tylko samochód...
zobacz
Hyundai Genesis Coupe

Magazyn

Hyundai Genesis Coupe
więcej o numerze
Designed and produced by SkyGroup Sp. z o.o. SkyGroup - Beyond The Sky