Konkurs rozstrzygnięty

Przypominamy, osoby biorące udział w konkursie miały zaplanować trasę Kulinarnej Przejażdżki (należało wybrać kilka interesujących restauracji, kawiarni, sushi barów, tawern itp), a następnie wskazać samochód, którym warto by tę drogę pokonać.
Wśród nadesłanych prac, najciekawszą Kulinarną Przejażdżkę zaproponował Pan Grzegorz Wojciechowski z Łodzi. Naszym zdaniem nie tylko idealnie dobrał samochód pod restauracje, ale również w wyjątkowy sposób zachęcił do odwiedzenia tych miejsc.
Serdecznie gratulujemy!
Nagrodą główną była Nokia E90 Communicator, czyli telefon, przenośny komputer i system nawigacyjny w jednym (zobacz test urządzenia).
Przyznaliśmy również trzy nagrody pocieszenia dla:
Marcina Jasińskiego
Radosława Kułagi
Marka Wójtowicza
A oto praca nadesłana przez zwycięzcę, Pana Grzegorza Wojciechowskiego:
Podróż pełną przygód, romantyzmu, refleksyjnych doznań i
niebiańskiego smaku rozpoczynamy na Pomorzu, a dokładniej rzecz ujmując w Sopocie...
Ktoś mógłby rzec, iż tutaj należałoby zakończyć naszą wycieczkę. Otóż nic bardziej mylnego! Zachody słońca są mocno przereklamowane; natomiast w "Kawiarni u Hrabiego" mamy niebagatelną przyjemność skosztowania aromatycznej kawy o smaku orzechowym. Delektując się "małą czarną" mamy możliwość spróbowania domowego sernika, który ukoi podniebienia nawet największych amatorów ciast. Nasze śniadanie konsumujemy w szlacheckim ogródku za domem gdzie pod wielką topolą możemy podziwiać wschód słońca. Gdyby jednak poranek okazał się dość mroźny to rozgrzeją nas dwa kaflowe
piece z XVIII wieku, które zachowały się w tymże Dworku rodziny
Sierakowskich.
Skończywszy posiłek wsiadamy do Ferrari Berlinetta Lusso gdyż tylko ono jest w stanie podołać magii miejsc, które jeszcze zamierzamy zwiedzić i na stałe wpisać do kanonów kulinarnych eskapad... 250-konny, 3-litrowy silnik sprawia, iż czujemy się jak królowie szos i na czas dowiezie nas w najwytworniejsze miejsca Polski. Beżowa skóra w środku dodaje tylko jeszcze więcej kolorytu i tak już wystarczająco barwnej wędrówce. Samochód marzenie każdego prawdziwego mężczyzny i najprawdopodobniej kobiety (najprawdopodobniej gdyż nigdy nie miałem przyjemności bycia kobietą), zamienia nas w obiekt pożądania u płci przeciwnej i wywołuje białą gorączkę u tej samej. Gdy w nim siedzimy to
jesteśmy niczym uszczęśliwione dziecko, które właśnie dostało dużego lizaka.
Prawdziwą perłą światowej motoryzacji, która błyszczy ciemnobrązowym metalicznym lakierem i zniewala szprychowymi felgami, udajemy się do miasta, które swoim urokiem sprawia, iż śmiało można by je metaforycznie nazwać garażem dla naszego Ferrari - Kazimierza Dolnego. Tutaj czeka na
nas restauracja o ochoczo brzmiącej nazwie: "U Fryzjera". Knajpa
czaruje nas klimatem starego szynku gdzie na ścianach rozwieszone są zdjęcia przedwojennego Kazimierza. Można tu usiąść na wygodnej kanapie i rozmarzyć się na dobre.
Nie sposób jest oprzeć się przepysznej żydowskiej kuchni, a przemiła obsługa na obiad może nam zaserwować flaczki po żydowsku wraz z gęsią w kapuście. Nasz nieprowadzący auta
towarzysz z pewnością będzie zachwycony zmrożoną Palikotówką o
wyrafinowanym smaku i zapachu. Odpowiednim suplementem do żydowskiej kuchni jest muzyka klezmerska grana przez miejscowe kapele.
Po obfitym obiedzie kierujemy się ponownie na północ do Józefowa k/ Otwocka, gdzie w celu lepszego strawienia niedawnego posiłku możemy pozwolić sobie na lampkę wina. W ofercie winiarni "Nad Jeziorem" czeka na nas między innymi kupaż Rieslinga z Gewurztraminer lub rozkosznie aksamitne, białe bordeaux apelacji Entre-deux-mers. Gdybyśmy jednak nie okazali się znawcami win to z całą skwapliwością przyjdzie do nas
gospodarz winiarni, który idealnie doradzi, a wręcz odgadnie to na co mamy ochotę. Dodam tylko jeszcze, że wszystko się odbywa nad brzegiem malowniczego jeziora położonego u podnóża lasu.
Zrelaksowani bajkowymi pejzażami powoli zbliżamy się do końca naszej ekspedycji. Jeżeli chodzi o miejsce na romantyczną kolację to wybór jest prosty - liryczny Kraków. Cafe bar "Moment" przede wszystkim zachwyca swym ekstrawaganckim wnętrzem. Wchodząc tu uciekamy od zgiełku dużego miasta i nieodłącznego mu pośpiechu. Na ścianach lokalu porozwieszanych jest mnóstwo zegarów z różnych epok, które nadają niebywałego charakteru
temu lokalu. Konsumując jedno z dań głównych poprzedzone osławioną już w całym Krakowie zupą oliwkową, czas umila nam DJ grając swe funkowe przeboje.
Niestety jeden z zawieszonych zegarów daje sygnał, iż kulinarne wojaże przemierzane przez Polskę sportowym Ferrari zmierzają ku końcowi. Na koniec jeszcze tylko hejnał z Mariackiej wieży i w ten oto właśnie sposób nasza przygoda pełna niespodzianek, i wykwintności dobiegła kresu.■







komentarze
Suepbrly illuminating data here, thanks!
You raelly saved my skin with this information. Thanks!
Przepraszam, jetsem kimś kto chce poprawić cały internet: nie „miodem”, ale „młodem”, czyli po naszemu „młodym”, chodzi o lico młode, a nie o żaden miód.
Znajomy ma tagieko pegouta 2.2 HDI, diesel w tym samochodzie to absolutna porażka, przy bardzo spokojnej jeździe w trasie 70 km/h pali poniżej 6 litrów i to jest OK, ale jak się lekko pociśnie na autostradzie, wystarczy 150 km/h i mamy już 10 litrów na 100 km! A przecież coupe nie służy do wolnej jazdy a raczej do jazdy – jak jest dobra droga – ile wlezie. Jak kupować 406 coupe to tylko BENZYNA. Dla chcących zaoszczędzić: na szczęście duży bagażnik pozwala spokojnie schować tam butlę gazową a spróbujcie to samo zrobić np. w Oplu Tigrze
Good to see a tlanet at work. I can't match that.
Learning a ton from these neat articels.
Hey, that's the graetest! So with ll this brain power AWHFY?
Kewl you should come up with that. Exclelent!
Spokój Panowie i Panie...
Tym, którym się podoba dziękuje i tym, którym się nie podoba też dziękuje, wedle starej zasady - "nieważne co o Tobie mówią, byleby mówili dużo" :)
Gdybym nie wygrał też pewnie inne opowiadanie bym mi się nie podobało i uważałbym się za Słowackiego, a przynajmniej Wyspiańskiego. Jednakże te zbędę komentarze byłbym wdzięczny gdybyście sobie odpuścili...
Dziękuje Jury za docenienie mojego wysiłku i próby zaplanowania idealnej trasy na poznanie pięknej Polski w cudnym samochodzie.
Gratulacje :)