Napad z kartonem

Wiemy, wiemy, to absolutnie niemotoryzacyjna wiadomość, ale po prostu musimy ją przekazać. Poruszyła nas do łez.
„Gazeta Wyborcza” donosi, że w Opolu zdarzył się napad na bank. Na SKOK, jeżeli mówić konkretnie. Sprawca liczył na duży łup, bo uderzył pod koniec dnia, gdy w kasie powinno być najwięcej pieniędzy. Był też sprytny – w czasie napadu, niedaleko banku odbywał się koncert, tak więc nikt niczego nie mógł słyszeć. Sprawcy udało się zresztą nawet uciec. Tylko, że najlepsze zaczyna się dopiero teraz.
Jak się okazało łupem padło kilkaset złotych. Skok stulecia to więc z pewnością nie był, ale to nie znaczy, że nie przejdzie do historii.
Z relacji świadków wynika bowiem, że przestępca chyba nie chciał inwestować w kominiarkę (nie otrzymał dotacji z Unii?), bo zamiast niej na głowę założył karton. Podobno zaoszczędził też na nożu i pistolecie – ich w ogóle nie posiadał. Po prostu głośno krzyczał.
Teraz wyobraźcie sobie, że jesteście w tym SKOK-u. Nagle wbiega do środka mężczyzna z kartonem na głowie i mówi że to napad. Co zrobić? Paść na ziemię ze śmiechu, czy po prostu przekręcić mu ten karton...
Gdy złodziej wychodził z banku, postanowił pozbyć się "kominiarki". Widok zdejmowanego z głowy pudła tak przykuł uwagę przechodniów, że policja ma już rysopis sprawcy. (ck)








komentarze
Got it! Thanks a lot again for hepilng me out!
That's 2 clveer by half and 2x2 clever 4 me. Thanks!
co??
to ktoś mnie zauwazył??
to był nikodem !
zrobił skok na skok, będzie siedział w pudle w pudle :-)
Muhahah... najlepszy napad :D:D
SKOK to nie bank gwoli ścisłości
hehe Opole rządzi! :D
haha miszcz