polecamy Bardziej pikantna "tetetka"

Co więc wiemy? Pod maskę TTS trafił dwulitrowy silnik TFSI. Niektórzy pewnie pomyślą: dwa litry to mało. Być może, ale „tetetce” z pewnością to wystarczy. Dzięki przeróbkom jednostki napędowej, turbodoładowania, układu dolotowego i wydechu, motor ten rozwija 276 koni mechanicznych a moment obrotowy wynosi 350 Nm. Taka moc w coupe w połączeniu z dwusprzęgłową skrzynią S-Tronic umożliwia osiągnięcie pierwszej setki po zaledwie 5,2 sekundy. Coupe ze standardowym sześciobiegowym „manualem” potrzebuje na to 0,2 sekundy więcej, a w roadsterze pierwszą setkę oglądamy na prędkościomierzu po 5,6 sekundy. Tradycyjnie prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 250 km/h.
W celu poprawy prowadzenia pojazdu, TTS dostała permanentny napęd quattro, adaptacyjne zawieszenie magnetic ride w standardzie, które dodatkowo obniżono o 10mm w stosunku do cywilnej „tetetki” . Na wyposażeniu jest też specjalnie zaprogramowany ESP, dający większe możliwości jazdy w poślizgu, co Audi określa mianem „driftu kontrolowanego” (trudno nam powiedzieć, jak działa ten system, gdyż nigdy nie słyszeliśmy o niekontrolowanym drifcie). Usprawniono także układ hamulcowy.
Kosmetyczne zmiany dotknęły nadwozia samochodu. Z przodu wita nas znajomy z modeli R8 i A5 widok bi-xenonów i rzędu diod LED, a także nieco zmodyfikowany przedni zderzak. Poszerzona została także oferta felg aluminiowych, które są dostępne w rozmiarach 18 bądź 19 cali.
Auto powinno trafić do sprzedaży późnym latem lub wczesną jesienią tego roku. Za coupe zapłacimy 33,5 tysiąca funtów, roadster będzie nas kosztował 2100 funtów więcej.(ss)■








komentarze