Powiew świeżości
W segmencie B nie ma mowy o pomyłce. Samochodów tej klasy jest tak wiele, że jeśli któryś z producentów zaliczy wpadkę, spokojnie może zabrać się za projektowanie nowego modelu a na nieudanym po prostu postawić krzyżyk. Dzisiejszemu odbiorcy nie wystarczy zaproponować czegokolwiek. Auto musi prezentować określony poziom. Jak widać, Hyundai doskonale zdaje sobie sprawę z praw rynku i następca modelu Getz na pewno odbierze sporą rzeszę klientów bardziej uznanym markom. Dlaczego? Już sama stylistyka może przekonać do auta. Co prawda w tym segmencie zbyt wiele nie można zrobić, w końcu samochód musi się podobać dużej liczbie ludzi, ale kilka przetłoczeń na karoserii czy sporych rozmiarów reflektory zachęcają do bliższego zapoznania się z Hyundaiem. Szkoda tylko, że nawet w najwyższej wersji wyposażeniowej nie ma możliwości dokupienia aluminiowych obręczy kół. W dzisiejszych czasach? Na szczęście w modelu po faceliftingu, którego pierwsze zdjęcia pojawiły się dopiero co w Internecie, alufelgi będą już dostępne.








komentarze
If information were scocer, this would be a goooooal!
A few years ago I'd have to pay someone for this inofmration.
No wiesz, Krzysiek, SsangYong też nie jest stricte koreański, bazuje na technologii Mercedesa. Zresztą ta "europejskość" obu firmom akurat wychodzi na dobre. Gdyby jednak stało się to, o czym wspomniał Tomasz, myślę, że niewielu z nas uroniło by łzę za paskudami SsangYonga. :)
Z drugą Twoją tezą ośmielę się zgodzić, aczkolwiek jedno nie ulega wątpliwości - jest coraz lepiej.
no nie jest zle, ten getz to mi sie zabardzo nie podobsal, ale ten jest calkiem fajny z wygladu. ciekawe jak to chodzi z tym ponad 120 konnym silnikiem, musi niezle zasuwac takie lekkie autko
Taki z niego koreaniec jak turecki jest kebab sprzedawany na dworcach.. ;)
Cóż kolejne auto z seri "dla tych co nie lubią aut"...
Co do Koreancow.Prawdopodobnie SSangYong upada.