Ze skrajności w skrajność
Patrząc na ulice zastanawiam się, czy jest w Polsce w ogóle jakaś rodzina, w której nikt nie ma Volkswagena. Założę się, że któraś „woda po kisielu” ma auto tej marki. Jak nie Golfa, to właśnie Passata. Mój dziadek miał Passata... Mój teść ma Passata... Ja jeszcze nie mam. Ale, kurcze, przecież to auto to taki polski obiekt westchnień i niemal kultu. Oraz drwin i odrazy. Ale tak to już jest z wszystkim tym, co jest popularne i powszechnie dostępne – wywołuje skrajne emocje. Passat jest jak Internet – dla jednych źródło wiedzy, dla innych siedlisko szatana...









komentarze
Try your local public lrabriy, they used to loan out workshop manuals. If they did not have the one you require in stock, they could research the County stock to see if one is available.
Nikt nigdy nikomu nic nie dał, ecschz mieć pokf3j szykuj sie do wojny. Stara ale prawdziwa dewiza. Miemcy najchętniej podpisaliby z Rosją pakt o nie agresji dołączając do niego tajny protokf3ł. Nie mogą w obecnej sytuacji tak postąpić a jedyne co robią to krytukują Polskę za jej wschodnią politykę, tak bo wreszcie Polska ma tzw. wschodnią politykę i bliską zagranicę. Rosjanie używają terminu odnośnie naszej polityki jako I Rzeczpospolita. Właściwszym terminem byłoby określenie IV Rzeczpospolita, koncepcja zjednoczenia z Ukrainą i Białorusią, a doskonale znamy podobne zdarzenia, NRD-RFN. Nie ma znaczenia czy dotyczyło to okresu po II wojnie światowej czy odległego o 200 lat. Ta koncepcja może zapewnić pokf3j w Europie i nie tylko, na wiele lat. Przecież jak Rosjanie zajmą Krym i wsch/ Ukrainę to ani wojska francuskie ani amerykańskie tym bardziej, a zwłaszcza niemieckie nie przystąpią do żadnych działań, co najwyżej dyplomatycznych i wezwą Rosję do wycofania się z zajętych terenf3w, śmiechu warte i szkoda gadać jaka będzie reaakcja Kremla. Natomiast rację mają Ci ktrzy twierdzą. iż f3w projekt jest trudny do zrealizowania, sądzę jednak, że nie takie cuda już widzieliśmy. Utworzenie Kosowa, czyż Kosowo nie jest podobne do bękarta, rozpad Jugosławii, zjednoczenie Niemiec, dwf3ch tak rf3żnych części. Prusy i Saksonia jak rf3żnią sie od od Nadrenii i Bawarii. Bardziej niż Małopolska od Galicji czy Mazowsze od Polesia.
Rozumu swojego używam w ratsywczającym zakresie, staram się nie przeciążać, bo to na zdrowie nie wychodzi, natomiast lenić się nie lenie. Pozwoli Pan, że ja jednak będę dziś nadal skłaniać się ku takim czy innym hipotezom tłumaczącym smoleńską tragedie, ja nadal nie wiem na 100% jak do niej doszło i z jakich powodf3w, Pan już wie, gratuluje, o otwartości i elastyczności umysłu niestety to najlepiej nie świadczy.Samolot miał już wcześniej problemy techniczne z starem wysokości, wracając z Haiti cudem uniknął katastrofy i pisała o tym wtedy Rzepa. To Pana komentarz gdzieś podkreślał "rosyjskość" steru wysokości? bo nick kojarzę jako podawany jako źrf3dło analizy, cf3ż, mnie jakoś nie dziwi "ruski ster wysokości" w "ruskiej maszynie", dla Pana to bardzo ważny trop sądząc po treści wpisu, dla mnie oczywistość że ruski tupolew miał ruski ster wysokości. Jeśli to nie Pana notka była, to z gf3ry przepraszam, zbieżność nikf3w i powoływania się na "ster wysokości".Zamachu nie wykluczam, natomiast skłaniam się ku spotkaniu dwf3ch burdelf3w, naszego i ruskiego i tragicznych i spektakularnych konsekwencjach tego faktu, taki mam zasf3b wiedzy na dziś, wiedzy a nie domniemywań i oczywistych, logicznych i niewątpliwych dla niektf3rych związkf3w przyczynowo skutkowych. I nie oznacza to, że nie zmienię zdania, natomiast nie zmienię go pod wpływem tego typu argumentacji.Zapraszam do mojego ostatniego wpisu o "zamachu na marszałkf3w senatu" i proszę pofolgować wyobraźni co by dziś tutaj pisano, gdyby się to szczęśliwie nie skończyło tak jak się skończyło.pozdrawiam.
Wszystko fajnie, tylko jak to się stało, że WTC złożyło się jak domek z kart, kiedy nsenzczizia nie były rf3wnomierne? No i ja też ponowię pytanie o inny przypadek, kiedy wieżowiec zawalił się od pożaru? I to jeszcze tak krf3tko trwającego! To był znakomicie zaprojektowany budynek. No i gdzie jest samolot, ktf3ry rzekomo uderzył w Pentagon. Pamiętam ten dzień, jak dziś. Oglądałem relacje i nie widziałem żadnego samolotu! Inną kwestią jest to, że trafić w boczną ścianę takiego budynku jak Pentagon samolotem pasażerskim jest kurr... bardzo trudno. Widocznie ci terroryści byli superpilotami.Oczywiście mogę się mylić. Nie upatruję w tym spisku w tym znaczeniu, o jakim Ty piszesz. Ale coś tu zwyczajnie nie pasuje. I zauważ, że to zdarzenie trochę rf3żni się od przypuszczeń, że kiedyś wylądowali u nas kosmici i dali zaczątki naszej cywilizacji. A co do JFK, to sprawa musiała być poważna skoro ktoś posunął się do tego, by zabić prezydenta Stanf3w Zjednoczonych.Jeszcze jedno. Skąd ten pożar w WTC 7? I dlaczego ten budynek zawalił się także tak, jakby był celowo wyburzany? Przypadek? Być może. Tylko niech ktoś to udowodni.Pf3ki co ani jedna, czyli oficjalna wersja, ani druga, czyli ta niby spiskowa nie jest potwierdzona, więc nie opowiadam się w 100% za żadną z nich. Zadaję tylko pytania, na ktf3re chciałbym poznać odpowiedzi.
pisze:oddzielnie, gdyż pełnił inną rolę.( mit, rytuał i inne)Religia u obywatela "A" nie jest tym samym, co rielgia u obywatela "B" , mimo, że zewnętrznie podobna, może się opierać na nieco innych mechanizmach i zaspokajać r żne potrzeby.I na tym polega pewien dysonans między stanem faktycznym i pomysłem WilsonaNiezupełnie. Wilson nie pisze o potrzebach psychologicznych, ale społecznych. R żni ludzie mogą mieć rozmaite motywacje by wykonywać czynność "X" (z lęku przed piekłem, z nadziei raju, z nadziei wygrania w totka dzięki nadprzyrodzonej pomocy, bo większość sąsiad w tak robi itp.) z punktu widzenia doboru grupowego liczy się, że czynność "X" jest wykonywana.- Wyobraźmy sobie społeczeństwo sprzed 50 tysięcy lat ( możliwy wariant według koncepcji Wilsona) składające się w 50% z ateist w ( naukowy światopogląd) i 50 % ludzi wierzących [...]. Po 50 000 lat, wskutek doboru grupowego następuje zmiana składu społeczeństwa. Zwiększa się liczba ludzi wierzących.Czy pomysł Wilsona nie wygląda groteskowo?Ale dob r grupowy nie na tym polega. Raczej: wyobraźmy sobie 50% społeczeństw ateistycznych i 50% religijnych (niechby fundemantalistycznych). Po 50 tys. lat będzie 100% religijnych, bo ateistyczne zostaną podbite, zjedzone, złożone w ofierze, wymrą z powodu niskiego przyrostu naturalnego, w każdym razie polegną w konkurencji. Religijne będą mogły po prostu lepiej mobilizować swych członk w do r żnych działań prospołecznych dysponując nadprzyrodzonymi sankcjami, nagrodami itd. Jedynym wyjściem dla ateistycznych byłoby stworzyć quasi-religię jak komunizm, rielgia Rozumu, itp.VN:F [1.9.11_1134](from 0 votes)
This atrcile keeps it real, no doubt.
This wesbtie makes things hella easy.
Thanky Thanky for all this good ifnoramtion!
If I communicated I could thank you eonguh for this, I'd be lying.
Glad I've fnially found something I agree with!